– Sąd uchylił areszty wobec osób, które są oskarżone o mataczenie w śledztwie dotyczącym zabójstwa Iwony Cygan – potwierdza nam sędzia Tomasz Mucha, rzecznik Sądu Okręgowego w Rzeszowie, gdzie toczy się proces w sprawie bestialskiej zbrodni.
Jak sąd uzasadnia decyzję? – Sąd zważył na charakter postawionych zarzutów oraz fakt, że wobec niektórych oskarżonych areszt tymczasowy był stosowany od 18 miesięcy – mówi sędzia Mucha.
Na wolność wychodzą więc (decyzja jest natychmiast wykonalna) nie tylko byli i obecni policjanci, którzy mieli np. ukrywać i preparować dowody, by domniemani sprawcy byli nietykalni, ale też koleżanka Iwony – Renata, która feralnego dnia wywabiła ją z domu, co było początkiem dramatu.
– Moim zdaniem decyzja jest przedwczesna i wręcz może zdestabilizować i utrudnić tok postępowania sądowego – komentuje mec. Ireneusz Wilk, jeden z pełnomocników rodziny Cyganów.
W areszcie pozostają więc tylko Paweł K., oskarżony o zabójstwo Iwony ze szczególnym okrucieństwem, a jego ojciec – za pomoc w zbrodni.
17-letnia Iwona została zamordowana nocą z 13 na 14 sierpnia 1998 r. Dziewczyna poszła z koleżanką do baru, a nazajutrz znaleziono ją martwą przy wale Wisły, w Łęce Szczucińskiej. Była skatowana, miała na szyi pętlę z drutu. Jej gehenna zaczęła się w barze, gdzie zaczęto ją bić, na co w milczeniu patrzyli obecni – twierdzi prokuratura.
Czytaj więcej
Czy nabycie samochodu może być tak proste, jak zamówienie sprzętu online? O tym, jak wygląda transformacja tego sektora oraz jak należy odpowiedzie...
Zbrodnię na długo okryła zmowa milczenia, także dlatego, że nad domniemanym sprawcą parasol ochronny roztaczały miejscowe organy ścigania. Miejscowa policja na lata pogrzebała śledztwo, sprawę umarzała lokalna prokuratura, a sąd w Tarnowie odrzucał pisma rodziny ofiary. Ginęli w niewyjaśnionych okolicznościach świadkowie, którzy coś wiedzieli o zbrodni.
Zaklęty krąg przerwali dopiero ok. dwóch lat temu policjanci z krakowskiego Archiwum X i prokurator z Małopolskiego Wydziału ds. Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Krakowie. Oskarżył domniemanego zabójcę i tych, którzy mieli go chronić. Teraz – czego obawia się rodzina ofiary – świadkowie znowu mogą obawiać się składania zeznań. – Jak mamy się nie bać, skoro wypuszcza się prawie wszystkich oskarżonych – mówi nam jeden z nich.