„Rz" ujawniła wczoraj, że szef CBA Paweł Wojtunik przesłał do prezydenta, premiera, marszałków Sejmu i Senatu analizę, w której rekomenduje zamknięcie wszystkich działających komisji majątkowych. Powód? Zagrożenie interesów ekonomicznych państwa.

Wprawdzie rządowo-kościelna Komisja Majątkowa zajmująca się zwrotem mienia Kościoła katolickiego została zamknięta 1 marca, ale na podobnych zasadach działają wciąż inne komisje: ds. Kościoła ewangelicko-augsburskiego, Kościoła prawosławnego, gmin wyznaniowych żydowskich i międzykościelna (ds. adwentystów, baptystów, zielonoświątkowców, metodystów, ewangelików reformowanych i Muzułmańskiego Związku Religijnego).

Premier przekazał analizę CBA Jerzemu Millerowi, szefowi MSWiA.

Rzeczniczka resortu Małgorzata Woźniak stwierdziła wczoraj, że rozmowy z przedstawicielami Kościołów w sprawie rozwiązania komisji już od jesieni prowadzi Tomasz Siemoniak, wiceszef MSWiA. – Staramy się przekonać komisje regulacyjne do ich rozwiązania, ale dotychczas nie było takiej woli ze strony przedstawicieli Kościołów i związków wyznaniowych. Niestety, nie możemy podjąć decyzji bez ich aprobaty – przyznaje Woźniak i podkreśla, że resort chciałby, aby sprawy zwrotu mienia rozstrzygał sąd.

Przedstawiciele komisji regulacyjnych nie chcą się zgodzić na likwidację, bo działają one o kilka lat krócej niż Komisja Majątkowa. – To godziłoby w zasady państwa prawa – uważa Adam Pastucha, współprzewodniczący Komisji Regulacyjnej ds. Kościoła ewangelicko-augsburskiego.

Kluczowa dla dalszego funkcjonowania komisji oraz podjętych już orzeczeń będzie decyzja Trybunału Konstytucyjnego, który zajmuje się wnioskiem posłów Sojuszu Lewicy Demokratycznej o uznanie działalności Komisji Majątkowej za niekonstytucyjną. Politycy kwestionują m.in. brak możliwości odwoływania się od decyzji komisji.

Wczoraj trybunał znów odroczył podjęcie decyzji w tej sprawie. Kolejną rozprawę zaplanowano na czerwiec.