Boże Ciało to uroczystość liturgiczna ku czci Najświętszego Ciała i Krwi Chrystusa. Głównym punktem obchodów są procesje eucharystyczne ulicami miast do czterech ołtarzy. Uczestnictwo w nich jest publiczną manifestacją wiary.

Podobnie jak przed rokiem, ze względu na koronawirusa SARS-CoV-2 i związane z nim obostrzenia w niektórych diecezjach uroczystości miały skromniejszy charakter, a tradycyjne procesje ulicami zostały zastąpione przez niewielkie procesje parafialne.

W stolicy procesja, której przewodniczył metropolita warszawski kard. Kazimierz Nycz przeszła ulicami Starego Miasta z archikatedry do katedry polowej Wojska Polskiego. W homilii duchowny wspomniał o zaplanowanej na wrzesień beatyfikacji prymasa Stefana Wyszyńskiego i siostry Róży Marii Czackiej. Podkreślił, że w obecnych czasach potrzebni są nowi orędownicy i patroni.

W Gnieźnie na mszy na placu przed bazyliką prymasowską homilię wygłosił abp Wojciech Polak, prymas Polski. - Niosąc dziś Jezusa w Najświętszym Sakramencie niesiemy Go również w sobie, świadomi, że nic i nikt nie jest w stanie zastąpić nam Jego obecności - mówił.

Zwrócił uwagę, że ograniczenia wprowadzone w związku z wirusem mogły zrodzić tęsknotę za Eucharystią.

W Krakowie abp Marek Jędraszewski podkreślał w homilii, że chrześcijaństwo jest najważniejszym elementem łączącym polskie dzieje. Zaznaczył, że najlepiej można było się o tym przekonać w czasie zaborów oraz w okresie od wybuchu II wojny światowej do 1989 r. Metropolita krakowski mówił, że gdy państwa brakowało lub gdy było ono osłabione, siłą narodu był Kościół.

We wsiach należących do parafii w Kluczu (woj. opolskie) zgodnie z tradycją procesje przeszły wzdłuż kwietnych kobierców, ułożonych przez mieszkańców.

Uroczystość Najświętszego Ciała i Krwi Chrystusa, potocznie nazywana Bożym Ciałem, obchodzona jest w czwartek po oktawie Zesłania Ducha Świętego. To święto nakazane, co oznacza, że katolicy mają obowiązek uczestniczenia w tym dniu we mszy świętej.