Deweloperzy ciągle stosują niedozwolone klauzule, a ich rejestr stale pęcznieje.
Tylko w tym roku trafiło do niego sześć nowych. W kwietniu UOKiK ukarał dewelopera z Lublina za stosowanie w umowach zapisów niekorzystnych dla klientów.
Termin i listy
Chodziło o dwa postanowienia z wzorca umowy przedwstępnej. W jednym z nich deweloper przyznał sobie prawo wydłużania o trzy miesiące terminu zakończenia budowy z przyczyn od niego niezależnych. Ustanowił jednocześnie ich katalog otwarty, bo użył w nim sformułowania „w szczególności".
Drugie zakwestionowane postanowienie dotyczyło wymiany korespondencji pomiędzy deweloperem a sprzedającym. Wynikało z niego, że przedsiębiorca uważa pismo za doręczone adresatowi w dacie potwierdzenia jego odbioru, a gdy to nie nastąpiło – po upływie 14. dnia od daty wysłania wezwania pod właściwy adres.
2041 pozycji jest w rejestrze klauzul niedozwolonych
I jeden, i drugi zapis UOKiK uznał za naruszający kodeks cywilny. Przedsiębiorca nie miał bowiem prawa wydłużyć terminu zakończenia budowy, podając otwarty, a nie zamknięty katalog przyczyn. W każdej chwili mógł podać inny powód niż te wyliczone przykładowo.
Deweloper nie może też uzurpować sobie prawa do określenia, kiedy pismo zostało doręczone, a kiedy nie. Stosownie do art. 61 kodeksu cywilnego oświadczenie woli (skierowane do innej osoby) uznaje się za złożone z chwilą, kiedy miała ona możliwość zapoznania się z jego treścią. UOKiK stwierdził ponadto, że podobnej treści postanowienie zostało już zakwestionowane i wpisane do rejestru klauzul niedozwolonych.
Deweloper ma też zapłacić 8 tys. zł kary. Decyzja w tej sprawie nie jest jeszcze prawomocna. Podczas postępowania prowadzonego przez UOKiK deweloper usunął zakwestionowane zapisy z wzorca umowy.
Te same winy
– Prowadzimy od kilku do kilkunastu takich spraw w ciągu roku – ocenia Ewa Wiszniowska, dyrektor delegatury UOKiK w Lublinie. – Na ogół niedozwolone klauzule pojawiają się w umowach deweloperów, którzy rozpoczynają działalność. Ci funkcjonujący dłużej mają ich mniej.
253 postanowienia naruszające prawo
zawierają wzory umów stosowanych przez deweloperów
W ocenie Wiszniowskiej dominują trzy rodzaje niedozwolonych postanowień:
- przewidujące wysokie kary umowne za odstąpienie od umowy,
-przedłużające termin oddawania mieszkania do użytkowania, a także
- przyzwalające na różnicę w metrażu między powierzchnią użytkową mieszkania wybudowanego a tego w fazie projektowania.
To pozbawia konsumenta prawa żądania zwrotu za zapłacony metraż, gdy lokal okaże się mniejszy.
– Coraz częściej rejestr klauzul niedozwolonych zaczyna określać stan prawny i zastępować przepisy kodeksu cywilnego – uważa Zbigniew Malisz, dyrektor Polskiego Związku Firm Deweloperskich.
Rejestr zamiast prawa
Jego zdaniem tak nie powinno być. Dzieje się tak dlatego, że brakuje przepisów określających podstawowe elementy umowy deweloperskiej. W tej chwili jest to umowa nienazwana. Z tego powodu PZFD przygotował dokument określający te elementy.
– Stosują go nasi członkowie, ale na tych spoza związku nie mamy wpływu – zastrzega Malisz.
Zobacz serwisy:
Prawo dla kupującego i sprzedającego » Nieruchomości prywatne