Około 100 myśliwców Rafale, systemy rakietowe ziemia-powietrze SAMP-T, drony i bomby: dostawy broni, jakie w poniedziałek uzgodnili w Paryżu prezydenci Emmanuel Macron i Wołodymyr Zełenski wyglądają imponująco. Tyle, że to tylko „wyraz intencji” czyli planów, które w przemyśle zbrojeniowym się często nie spełniają.
Tak, jak w całej Europie, także i we Francji brakuje pieniędzy na wsparcie Kijowa. Na razie Francuzi są gotowi uruchomić łącznie 120 mln euro na pomoc Ukrainie, co nie starczy nawet na jeden myśliwiec Rafale. Chodzi więc bardziej o sygnał, że Paryż ma pomysł, jak wykorzystać unijny fundusz na rozwój zbrojeń SAFE (150 mld euro na najbliższe lata), którym zainteresowanych jest jednak rzecz jasna znacznie więcej państw.