Czytaj więcej

Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 461

Były współpracownik więzionego  lidera rosyjskiej opozycji Aleksieja Nawalnego przybył do stolicy Bułgarii 25 lutego 2022 roku.

Udał się do ambasady rosyjskiej w Sofii z napisem „Stop wojnie”, brał także udział w protestach przeciwko wojnie Federacji Rosyjskiej z Ukrainą.

Poprosił o azyl w Bułgarii - bał się, że w Rosji zostanie zmobilizowany i wysłany na front.

Jednak trzy sądy w Bułgarii odmówiły mu azylu. Uznano jego obawy za nieistotne i dodano, że prawdopodobieństwo wysłania go na wojnę z Ukrainą nie jest duże, chociaż otrzymał już wezwanie.

„Nie ma powodu sądzić, że władze Federacji Rosyjskiej bezkrytycznie stosują masowe represje wobec obywateli, którzy w taki czy inny sposób wyrażają niezadowolenie z polityki prezydenta” – napisano w decyzji sądu.

Sąd dodał również, że nie ma poważnych i potwierdzonych podstaw, aby sądzić, że wyłącznie z powodu pobytu Stockiego na terytorium Federacji Rosyjskiej groziło mu realne prześladowanie.

Po rozpoczęciu inwazji na Ukrainę wielu obywateli Federacji Rosyjskiej próbowało protestować, ale zostały one stłumione przez siły bezpieczeństwa, a później ustawodawca zaostrzył możliwości organizowania takich protestów.

Aresztowano tysiące Rosjan, setki z nich trafiły do ​​więzień. Rosyjskie media podały, że setki tysięcy Rosjan opuściło kraj po rozpoczęciu wojny, a następnie po ogłoszeniu przez Putina tzw. „częściowej mobilizacji”.

Fiński Departament Statystyki ogłosił rekordową liczbę Rosjan, którzy wyemigrowali do Finlandii w 2022 roku. Liczba ta była najwyższa od 30 lat.