Izraelskie media twierdzą, że incydent ten stanowi naruszenie przez Hamas wynegocjowanego przez USA zawieszenia broni, mającego na celu zakończenie wojny w enklawie. 
Z kolei wysoki rangą działacz Hamasu Izzat al-Risheq wydał oświadczenie, w którym stwierdził, że Hamas nadal przestrzega zawieszenia broni. 

W sobotę, 18 października Departament Stanu USA poinformował, że posiada „wiarygodne doniesienia”, zgodnie z którymi Hamas mógłby złamać zawieszenie broni wobec ludności Strefy Gazy. Ostrzeżono też, że „planowane ataki na palestyńską ludność cywilną stanowiłby bezpośrednie i poważne naruszenie porozumienia o zawieszeniu broni”. 

Hamas odrzucił ten zarzut, twierdząc, że to Izrael jest odpowiedzialny za utworzenie, sfinansowanie i uzbrojenie gangów przestępczych, które dopuszczają się morderstw, porwań i kradzieży z ciężarówek z pomocą humanitarną oraz napaści na palestyńskich cywilów. 

Czytaj więcej

Przejście graniczne w Rafah zamknięte. Hamas nie przestrzega warunków porozumienia?

Zawieszenie broni w Strefie Gazy

W Strefie Gazy od 10 października obowiązuje zawieszenie broni w wojnie Izraela z Hamasem. Pierwszy etap zakłada wstrzymanie walk, częściowe wycofanie się wojsk izraelskich, wymianę izraelskich zakładników na palestyńskich więźniów i zwiększenie pomocy humanitarnej.

Większość tych punktów została zrealizowana. Hamas zwrócił jednak dotychczas dziewięć z 28 ciał zabitych zakładników.

Drugi etap planu przedstawionego przez prezydenta USA Donalda Trumpa obejmuje m.in. złożenie broni przez Hamas, przekazanie władzy w Strefie Gazy tymczasowej administracji palestyńskiej pod nadzorem międzynarodowym, stworzenie sił stabilizacyjnych i odbudowę tego terytorium.

Według Ministerstwa Zdrowia Gazy, które jest częścią kontrolowanego przez Hamas rządu, wojna w Strefie Gazy pochłonęła ponad 68 000 ofiar śmiertelnych. Dane te są uznawane za wiarygodne przez agencje ONZ i wielu niezależnych ekspertów. Izrael kwestionuje te dane, nie podając jednak własnego bilansu.