Z tego artykułu się dowiesz:
- Jak doszło do naruszenia zawieszenia broni w Strefie Gazy?
- Jak ostatnie wydarzenia w Strefie Gazy skomentował Donald Trump?
- Jakie zarzuty stawia Hamasowi Izrael?
Prezydent USA Donald Trump, pytany o sytuację w Strefie Gazy oświadczył, że zawieszenie broni, które weszło w życie 10 października, po zaakceptowaniu przez Hamas i Izrael pierwszego etapu realizacji 20-punktowego planu pokojowego przygotowanego przez administrację Donalda Trumpa, nadal obowiązuje. Administracja USA uważa, że kierownictwo Hamasu może nie mieć nic wspólnego z atakiem na izraelskich żołnierzy, który pociągnął za sobą izraelskie naloty odwetowe.
Donald Trump o sytuacji w Strefie Gazy: Musimy zorientować się, co tam się dzieje
Trump w rozmowie z dziennikarzami na pokładzie prezydenckiego samolotu Air Force One przyznał, że nie wie, czy izraelskie naloty były usprawiedliwione. – Wrócę z tym do was – uciął temat.
– Musimy zorientować się, co się dzieje. Chcemy upewnić się, że będzie bardzo spokojnie z Hamasem – mówił też Trump. Jak zaznaczył, członkowie Hamasu działający niezależnie od przywódców organizacji mogą być odpowiedzialni za naruszenie rozejmu. – Tak czy inaczej trzeba się tym właściwie zająć – podsumował.
Czytaj więcej
Uzbrojone jednostki Hamasu przeprowadziły atak na siły izraelskie w Rafah na południu Strefy Gazy, a Siły Obronne Izraela (IDF) odpowiedziały nalot...
W poniedziałek do Izraela udać się ma specjalny wysłannik Donalda Trumpa ds. Bliskiego Wschodu Steve Witkoff oraz zięć Trumpa Jared Kushner.
Z kolei wiceprezydent USA JD Vance podkreślił, że w Strefie Gazy działa ok. 40 różnych komórek Hamasu. – Niektóre z tych komórek prawdopodobnie uszanują zawieszenie broni. Wiele z tych komórek, jak widzieliśmy dzisiaj, nie zrobi tego – podkreślił.
Chcemy upewnić się, że będzie bardzo spokojnie z Hamasem
Vance mówił też, że przed rozbrojeniem Hamasu w Strefie Gazy muszą pojawić się siły stabilizacyjne, które wystawić mają państwa z Bliskiego Wschodu. Siły te mają przejąć od Hamasu odpowiedzialność za bezpieczeństwo w enklawie.
Po ataku na izraelskich żołnierzy Tel Awiw podjął decyzję o wstrzymaniu dostaw pomocy humanitarnej do Strefy Gazy, ale w poniedziałek – pod presją USA – mają one zostać wznowione. Tak wynika z informacji agencji Reutera, która powołuje się na swoje izraelskie źródła.
Izrael zbombardował kilkadziesiąt celów związanych z Hamasem w Strefie Gazy. Palestyńczycy: Bomby spadły m.in. na budynek z uchodźcami
Z komunikatu izraelskiej armii wynika, że zaatakowała ona kilkadziesiąt celów związanych z Hamasem w Strefie Gazy. Zaatakowane miały być składy broni oraz stanowiska ogniowe. Izrael miał wziąć na cel także dowódców polowych Hamasu i członków formacji zbrojnych tej organizacji, która rządzi Strefą Gazy od 2007 roku. Plan Donalda Trumpa przewiduje, że Hamas ma się rozbroić i stracić wpływ na rządzenie Strefą Gazy, ale te punkty planu mają być zrealizowane dopiero w kolejnych etapach wdrażania porozumienia. Jak dotąd Hamas nie zgodził się na rozbrojenie.
Naloty przeprowadzone przez izraelską armię na cele w Strefie Gazy były następstwem ostrzelania izraelskich żołnierzy w enklawie z użyciem m.in. pocisku przeciwpancernego. W ataku zginęło dwóch żołnierzy.
W izraelskich nalotach odwetowych zginęło co najmniej 45 osób, w tym co najmniej jedna kobieta i jedno dziecko – podaje strona palestyńska. W jednym z nalotów w rejonie Nuseirat ucierpieć miał budynek dawnej szkoły, w którym obecnie schronienie znajdują palestyńscy uchodźcy.
Zbrojne ramię Hamasu zapewnia, że chce utrzymania zawieszenia broni, a jego kierownictwo podkreśla, że od marca nie ma kontaktu z oddziałami w rejonie Rafah, gdzie doszło do ataku na izraelskich żołnierzy.
Plan pokojowy dla Strefy Gazy
Z kolei premier Izraela Beniamin Netanjahu oświadczył, że nakazał armii odpowiadać siłą na naruszenia zawieszenia broni przez Hamas. Minister obrony Izrael Kac zapowiedział, że tzw. żółta linia, za którą – zgodnie z porozumieniem – izraelska armia wycofała się w Strefie Gazy, zostanie w widoczny sposób oznaczona, a izraelscy żołnierze będą strzelać do każdego, kto ją przekroczy.
Zniszczenia w Strefie Gazy
W sobotę władze Izraela poinformowały, że przejście graniczne między Strefą Gazy a Egiptem w Rafah pozostanie zamknięte, a jego ewentualne otwarcie (co ułatwiłoby m.in. napływ pomocy humanitarnej do Strefy Gazy) będzie uzależnione od działań Hamasu i od wywiązywania się tej organizacji z porozumienia o zawieszeniu broni.
Izrael zarzuca Hamasowi, że ten zbyt wolno przekazuje stronie izraelskiej ciała zakładników uprowadzonych w czasie ataku Hamasu na Izrael z 7 października 2023 roku. Na mocy porozumienia Hamas wypuścił wszystkich żyjących zakładników 13 października, ale jak dotąd zwrócił 12 z 28 ciał zakładników, którzy zginęli w niewoli. Hamas odpiera te zarzuty twierdząc, że nie ma żadnego interesu w zatrzymaniu ciał zakładników – ma jednak problem z wydobyciem niektórych spod gruzów zburzonych budynków.
W ataku Hamasu na Izrael z 7 października 2023 roku zginęło ok. 1 200 mieszkańców Izraela, a 251 zostało uprowadzonych do Strefy Gazy. W izraelskiej operacji odwetowej zginęło ponad 67 tys. Palestyńczyków (według strony palestyńskiej większość ofiar stanowili cywile), a niemal cała Strefa Gazy została obrócona w ruinę.