Reklama

Chrabota: Terlecki niezatapialny

Można zrozumieć rolę partyjnego „zagończyka", w jaką wszedł wicemarszałek Sejmu, ale trzeba też dostrzec, jakie stoi za tym ryzyko. To psucie relacji ze światem. I ryzyko kompromitacji. A śmieszność w polityce jest zabójcza.
Chrabota: Terlecki niezatapialny

Foto: Fotorzepa, Jerzy Dudek

Nie ma nic bardziej ludzkiego, jak przyznanie się do winy. Posypanie głowy popiołem na początku Wielkiego Postu jest tego najlepszym symbolem. Tak, jesteśmy omylni. To część naszej natury, podobnie jak przekonanie o nieomylności jest dowodem aberracji, a przynajmniej arogancji.

Nie będę pisał o wizerunku marszałka Ryszarda Terleckiego, bo o tym napisano już bardzo wiele i to zwykle w obraźliwym tonie. Raczej zapytam o to, skąd ta zawziętość, z jaką brnie w kolejne błędy, dowodzi spraw absolutnie nieoczywistych? Zgorzknienie, arogancja czy chęć przypodobania się najbardziej skrajnemu skrzydłu Prawa i Sprawiedliwości? A może samemu prezesowi? Tylko czy ten ostatni rzeczywiście tego oczekuje?

Zabookuj najlepsze treści na wakacje!

Skorzystaj z promocji wakacyjnej i zyskaj dodatkowe drukowane magazyny: Nauka i Historia.

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Promocja dotyczy subskrypcji RP.PL na rok.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama