Reklama

Widoczny znak utraty zaufania

Gdy latem tego roku prof. Tomasz Szarota przyjął zaproszenie do rady naukowej "Widocznego znaku", było tuż po otwarciu berlińskiej wystawy o agresji Niemiec na Polskę we wrześniu 1939 roku.
Piotr Semka

Piotr Semka

Foto: Fotorzepa, Kuba Kamiński Kub Kuba Kamiński

Wystawa okazała się sporym sukcesem, również dzięki prof. Szarocie, który na zaproszenie dyrektora Niemieckiego Muzeum Historycznego znalazł się w zespole historyków decydujących o kształcie ekspozycji. Pan profesor cierpliwie tłumaczył niemieckim kolegom, jaka jest polska wrażliwość historyczna w kwestii września i okupacji.

W atmosferze sukcesu pan profesor przyjął zaproszenie do rady naukowej "Widocznego znaku" mającego upamiętnić powojenne deportacje Niemców. Władysław Bartoszewski podkreślał wtedy, że prof. Szarota podejmuje decyzję na własną odpowiedzialność.

Zabookuj najlepsze treści na wakacje!

Skorzystaj z promocji wakacyjnej i zyskaj dodatkowe drukowane magazyny: Nauka i Historia.

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Promocja dotyczy subskrypcji RP.PL na rok.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama