Reklama

Policyjna zamrażarka. Komentarz Michała Szułdrzyńśkiego

W czasach PRL, gdy przywódcy Partii chcieli pozbyć się niewygodnego, a zasłużonego działacza, wysyłali go w ważnej misji na placówkę dyplomatyczną.
Michał Szułdrzyński

Michał Szułdrzyński

Foto: Fotorzepa, Waldemar Kompala Waldemar Kompala

Zmienił się ustrój, zmieniły się czasy, ale nie metody. Jak piszemy, podobny mechanizm funkcjonuje dziś w służbach mundurowych. Nazywa się to pozostawaniem „do dyspozycji”. W takiej sytuacji mamy obecnie 59 wysokich oficerów policji, kilkudziesięciu z ABW, kilku z CBA. Przez rok otrzymują oni 100 procent pensji i znikają z oczu opinii publicznej.

System ten służy do ukrywania ekskomendantów odwołanych w bulwersujących okolicznościach lub niewygodnych dla obecnego kierownictwa policji. Takich jak ceniony były szef CBŚ Adam Maruszczak, ale też takich jak znany ostatnio głównie z grania na koncertach podczas zwolnienia lekarskiego wiceszef policji Arkadiusz Letkiewicz, który odszedł po publikacjach „Rz” dotyczących jego oświadczenia majątkowego. Teoretycznie wszystko odbywa się zgodnie z prawem, jednak trudno działanie takiego mechanizmu pochwalić. Pozostających „do dyspozycji” funkcjonariuszy utrzymujemy bowiem wszyscy z naszych podatków.

Zabookuj najlepsze treści na wakacje!

Skorzystaj z promocji wakacyjnej i zyskaj dodatkowe drukowane magazyny: Nauka i Historia.

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Promocja dotyczy subskrypcji RP.PL na rok.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama