Reklama

Bogusław Chrabota: Po dwóch latach Donald Tusk wciąż jest najmocniejszy w polskiej polityce

Mimo że publicystyczne gromy za polityczne status quo sypią się najczęściej na głowę Donalda Tuska, przyzwoitość każe powiedzieć, że nie on jest w tej koalicji problemem numer jeden.
Premier Donald Tusk

Premier Donald Tusk

Foto: Fotorzepa, Jakub Czermiński

Zarówno osobista pozycja premiera Donalda Tuska, jak i jego partia są filarami układu, który dziś rządzi Polską. Koalicja Obywatelska ma najtrwalszy elektorat. Potwierdzają to sondaże, w których KO regularnie ma wynik na poziomie 30 proc. i idzie łeb w łeb z Prawem i Sprawiedliwością. Spory elektorat ma także sam Tusk, choć nie jest liderem zaufania. 

Większość poważnych polityków i analityków świetnie wie, że to Donald Tusk spaja koalicję; bez niego rozleciałaby się jak domek z kart. A jeśli Tusk chciałby – dla dobra układu rządzącego – zejść na drugi plan – to wyłącznie na własne życzenie. Nie znaczy to wcale, że osobie premiera należą się wyłącznie oklaski. Można postawić mu wiele zarzutów; choć najcięższy, który pada ze strony zwolenników, to nawet nie zarzut braku skutecznych rozliczeń poprzedników, ale pretensje, że nie rozjechał dotąd Prawa i Sprawiedliwości. Osobną sprawą jest jego pomysł na rządzenie, ale nie o tym w tym tekście. O ile więc trzymana żelazną ręką Platforma to byt politycznie stabilny, nie można tego powiedzieć o koalicjantach Tuska.

Pozostało jeszcze 82% artykułu

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama