Reklama

Bogusław Chrabota: Kaczyński pchnął Hołownię w ramiona Tuska

Marszałek Sejmu Szymon Hołownia musi pójść do Canossy, posypać głowę popiołem i przystać na warunki premiera. Z osobistym udziałem w rządzie – w optymalnym dla siebie scenariuszu.
Bogusław Chrabota: Kaczyński pchnął Hołownię w ramiona Tuska

Foto: PAP/Radek Pietruszka

Na dłuższą metę nie ma już znaczenia motywacja, która stała za dwoma – a może było ich więcej – spotkaniami marszałka Sejmu z Jarosławem Kaczyńskim. Nie jest ważne, co chciał ugrać Szymon Hołownia: czy było to tylko prężenie muskułów wobec koalicyjnych partnerów, czy coś więcej.

Osobiście nie przekonuje mnie teza, że brał pod uwagę rozbicie koalicji, stanięcie na czele rządu „technicznego” lub inny scenariusz bezpośredniej współpracy z PiS. Raczej nieudolnie postawił się w roli pokerzysty, co umie z kamienną twarzą zagrać o wysoką stawkę. Możliwe nawet, że chciał rozegrać Kaczyńskiego. Tyle że to jego rozegrano jak dziecko. Nie docenił, z jak doświadczonymi graczami siada do stołu. Nie mam wątpliwości, że reżyserem całej tej sytuacji, wliczając w to wypuszczenie informacji o spotkaniu do mediów, był prezes PiS.

Czytaj dalej bez ograniczeń – kup dostęp w ofercie specjalnej

Teraz miesięczna subskrypcja już od 9,90 zł (zamiast od 19 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • dostęp do wszystkich treści na serwisie RP.PL
  • Plus Minus – treści publicystyczno-reporterskie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama