Reklama

Andrzej Łomanowski: Nie ma Prigożyna, nie ma problemu, mógłby pomyśleć Putin. Czyżby?

„Jest człowiek, jest problem. Nie ma człowieka, nie ma problemu” – na wieść o śmierci Jewgienija Prigożyna brytyjski historyk Simon Sebag Montefiore przypomniał stare powiedzenie z epoki Stalina.
Andrzej Łomanowski: Nie ma Prigożyna, nie ma problemu, mógłby pomyśleć Putin. Czyżby?

Foto: AFP

Okazało się jednak, że wraz ze śmiercią właściciela Grupy Wagnera jeden duży kłopot zamienił się w drugi, równie groźny. Cóż, zemsta to rozkosz bogów, ale przede wszystkim szaleństwo ludzi. A za szaleństwa trzeba płacić.

Pokaz siły Putina, zemsta wywarta na „zdrajcy” możliwe, że zastraszyły jakąś część rosyjskiej klasy politycznej. Przywróciły też pewnie dobre samopoczucie prezydentowi Rosji, poniżonemu w trakcie rebelii najemników.

Pozostało jeszcze 85% artykułu

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama