Co najemnicy z Grupy Wagnera zrobią po śmierci Jewgienija Prigożyna?

Wraz ze śmiercią Jewgienija Prigożyna pojawiły się obawy, jak zareagują na to jego najemnicy.

Aktualizacja: 26.08.2023 09:12 Publikacja: 25.08.2023 03:00

Zdjęcia Prigożyna i Utkina, naszywki Wagnera w centrum Nowosybirska

Zdjęcia Prigożyna i Utkina, naszywki Wagnera w centrum Nowosybirska

Foto: afp

– Nie ma w tym żadnego przypadku, że świat natychmiast patrzy na Kreml – powiedziała o katastrofie samolotu Jewgienija Prigożyna niemiecka minister spraw zagranicznych Annalena Baerbock.

Podobnego zdania był prezydent USA Joe Biden. Wszyscy wskazują na prezydenta Putina jako tego, który wydał rozkaz zabicia właściciela grupy najemników. „Najwyraźniej oglądaliśmy publiczny, pozasądowy mord dziesięciu obywateli Rosji. (…) Putin przeszedł do metod rozprawy z przeciwnikami w stylu Ala Capone” – podsumował niezależny rosyjski publicysta Konstantin Eggert.

Czytaj więcej

Pentagon: Samolot Jewgienija Prigożyna nie został zestrzelony

Pentagon podał z kolei, że doniesienia o zestrzeleniu samolotu Jewgienija Prigożyna były "nieprecyzyjne". Anonimowe źródło z Zachodu mówi o eksplozji do której doszło na pokładzie.

Czytaj więcej

Gen. Waldemar Skrzypczak wskazał przyszłość grupy Wagnera. „Ostrzegam przed wyciąganiem pochopnych wniosków”

Pojawiły się też doniesienia, że generał Andriej Awerianow, dowódca tajnej jednostki rosyjskiego wywiadu wojskowego, GRU, mógł być zaangażowany w zamach na Prigożyna. Awerianow w przeszłości obarczany był odpowiedzialnością m.in. za przeprowadzenie zamachu na Siergieja Skripala i jego córkę, Julię, na terenie Salisbury, w Wielkiej Brytanii.

Czytaj więcej

Za śmiercią Prigożyna stoi generał odpowiedzialny za otrucie Skripala?

Część kanałów informacyjnych Grupy Wagnera wzywa do demonstracji w Rosji

– Trzeba trzymać się razem, wykonywać rozkazy pozostałych przy życiu dowódców i działać zgodnie z regulaminem Grupy Wagnera – w noc po katastrofie samolotu powiedzieli dwaj zamaskowani mężczyźni. Wyszli oni w Petersburgu przed wieżowiec należący do Prigożyna, przed którym mieszkańcy miasta zaczęli składać kwiaty, i do nich właśnie się zwracali. Miejscowi dziennikarze zauważyli, że co prawda ludzie przychodzili z kwiatami nawet w środku nocy, ale było ich niewielu. Jednak kwiaty i odznaki grupy składano też w ciągu dnia przed siedzibami biur werbunkowych Wagnera w Nowosybirsku i Jekaterynburgu.

– Nikt nie zamierza organizować mityngów i jakichś akcji. Czekamy na decyzję rady dowódców – dodali zamaskowani mężczyźni.

Czytaj więcej

Kto poskromi Grupę Wagnera

W środowisku najemników musi panować zamieszanie, ponieważ część ich „kanałów informacyjnych” w sieci społecznościowej Telegram wezwała jednak do demonstracji w południe w niedzielę „na głównych placach miast”.

Inni wprost piszą, że Prigożyn i Dmitrij Utkin (od jego pseudonimu Wagner cała grupa wzięła swą nazwę) zginęli „z powodu działań zdrajców Rosji”, a teraz „nastąpią katastrofalne konsekwencje”. Nacjonaliści i faszyści rosyjscy z ochotniczego oddziału Rusicz (zaprzyjaźnionego z Wagnerem) stwierdzili: „to nauczka, że zawsze należy iść do końca”. Mieli na myśli czerwcowy pucz i „marsz sprawiedliwości” na Moskwę, który zawrócił przed samą stolicą.

Czytaj więcej

Kanał związany z Grupą Wagnera wylicza odznaczenia Jewgienija Prigożyna

– Chyba nie powinienem był mówić: Prigożyn zostanie zabity lub będzie drugi pucz – stwierdził dziennikarz grupy Bellingcat Christo Grozew. Zaczyna on podejrzewać, że może dojść do kolejnego puczu właśnie dlatego, że Prigożyn został zabity.

Grupa Wagnera pozbawiona swoich dowódców

Władze traktują poważnie groźby najemników. W noc po katastrofie ogłoszono alarm dla wszystkich służb mundurowych w Rostowie nad Donem. Mimo że zgodnie z porozumieniem sprzed dwóch miesięcy najemnicy powinni byli odjechać na Białoruś, w okolicy miasta wciąż są ich ośrodki szkoleniowe. Wszyscy boją się, że wagnerowcy mogą powtórzyć rajd na Rostów z 23 czerwca. Nie potwierdziły się za to informacje o alarmie w policji obwodu biełgorodzkiego, gdzie też znajduje się grupa najemników. Nie widać jednak, by po śmierci Prigożyna i Utkina wagnerowcy mieli w Rosji jakichś przywódców zdolnych do przejęcia inicjatywy.

Czytaj więcej

Władimir Putin przekazał "szczere kondolencje" rodzinom ofiar katastrofy Embraera

Poza Rosją i Białorusią zwarte oddziały najemników są w Afryce. Ale nie dochodzą stamtąd informacje o ich planach. Bez finansowania ze strony Prigożyna wkrótce zabraknie im środków i będą musieli podejmować jakieś działania. Ale dzieli ich od Rosji znaczna odległość i konieczność dokonywania międzylądowań w Syrii, w której działa regularna rosyjska armia.

Kto przejmie kontrolę nad najemnikami z Grupy Wagnera w Afryce?

Rosyjski wywiad wojskowy GRU intensywnie wspiera kolejną firmę najemników Reduta, która najwyraźniej szykuje się do przejęcia „afrykańskich aktywów” nieżyjącego milionera. Miesiąc temu w czasie petersburskiego szczytu Rosja–Afryka doszło do charakterystycznego zdarzenia. Putin kazał przedstawić się członkom rosyjskiej delegacji, by goście z Afryki wiedzieli, kto i za co odpowiada. Kolejny zameldował się im jak wojskowy: Awierianow Andriej, bezpieczeństwo.

Czytaj więcej

Waszczykowski: Putin zamordował Prigożyna z zemsty. Tak jak prezydenta Kaczyńskiego

Afrykańscy przywódcy dowiedzieli się w ten sposób, kto z ramienia Putina będzie próbował przejąć kontrolę nad najemnikami w Afryce. Generał Awierianow to obecnie szef wydziału GRU odpowiedzialnego za „działania aktywne”, czyli trucie nowiczokiem, podpalenia, zabójstwa. Nie wiadomo, czy wywrze to wrażenie na najemnikach w Afryce.

Apel z Ukrainy do najemników Grupy Wagnera

Tymczasem Denis Kapustin, dowódca Rosyjskiego Korpusu Ochotniczego, formacji złożonej z Rosjan walczących po stronie Ukrainy, w nagraniu opublikowanym w czwartek wieczorem wzywa najemników z Grupy Wagnera do pomszczenia śmierci Jewgienija Prigożyna i Dmitrija "Wagnera" Utkina. Kapustin wzywa Grupę Wagnera, by przeszła na stronę Ukrainy i zachęca do wspólnego marszu na Moskwę.

Czytaj więcej

Rosjanie walczący dla Ukrainy wzywają Grupę Wagnera do wspólnego marszu na Moskwę

– Nie ma w tym żadnego przypadku, że świat natychmiast patrzy na Kreml – powiedziała o katastrofie samolotu Jewgienija Prigożyna niemiecka minister spraw zagranicznych Annalena Baerbock.

Podobnego zdania był prezydent USA Joe Biden. Wszyscy wskazują na prezydenta Putina jako tego, który wydał rozkaz zabicia właściciela grupy najemników. „Najwyraźniej oglądaliśmy publiczny, pozasądowy mord dziesięciu obywateli Rosji. (…) Putin przeszedł do metod rozprawy z przeciwnikami w stylu Ala Capone” – podsumował niezależny rosyjski publicysta Konstantin Eggert.

Pozostało 93% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Polityka
Stan zdrowia Roberta Ficy. "Najgorsze obawy minęły"
Polityka
Koalicyjny gabinet w Holandii. To będzie rząd skrajnej prawicy
Polityka
Robert Fico pozostaje na oddziale intensywnej terapii. Przejdzie kolejną operację
Polityka
Izba Reprezentantów ustawą chce zmusić Joe Bidena do wysyłania broni Izraelowi
Polityka
Spotkanie Xi Jinping–Władimir Putin. Zamrożenie wojny albo całkowita kapitulacja Kijowa