Reklama

Bogusław Chrabota: Hołownia i kalkulowana zdrada partnerów

Polityka to sztuka kompromisu. Niekiedy bywa on zgniły. Mimo że pachnie nie najlepiej, pozostaje jednak kompromisem. Głosowanie w sprawie ustawy o Sądzie Najwyższym było właśnie takim kompromisem. Szymon Hołownia jednak postawił na partyjny egoizm.
Szymon Hołownia i jego partia mogą się na tej demonstracji samodzielności politycznej srogo przejech

Szymon Hołownia i jego partia mogą się na tej demonstracji samodzielności politycznej srogo przejechać

Foto: PAP/Piotr Nowak

Jak wiadomo, posłowie Polski 2050 Szymona Hołowni wyłamali się ze wspólnego frontu opozycji. Czyżby smród kompromisu był dla nich aż tak nieznośny? Tak to można tłumaczyć. Dla wielu proponowane przez PiS rozwiązania są niekonstytucyjne i dewastujące polskie prawo. Te argumenty znamy dość dobrze. Dla najbardziej zajadłych wrogów PiS ważniejsze jest co innego; jeśli ustawa przejdzie ścieżkę legislacyjną i podpiszę ją prezydent, PiS wywalczy środki z KPO, co może stanowić autostradę do sukcesu wyborczego. A to – z pespektywy elektoratu skrajnie antypisowskiego (symboliczne słowa Lecha Wałęsy wycofującego swoje poparcie dla PO) – fundamentalny błąd. W tej logice kompletnie już nie liczy się interes polskiej gospodarki, która realnie łaknie europejskich funduszy; ważne jest tylko odsunięcie od władzy partii Kaczyńskiego.

Zabookuj najlepsze treści na wakacje!

Skorzystaj z promocji wakacyjnej i zyskaj dodatkowe drukowane magazyny: Nauka i Historia.

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Promocja dotyczy subskrypcji RP.PL na rok.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama