Reklama

Jerzy Haszczyński: Uciszyć diabelskie podszepty

W czasie tej wielkiej wojny było już wiele wydarzeń, które zapiszą się w historii. Teraz mamy do czynienia z historyczną wizytą, historycznym przemówieniem i historycznym spotkaniem dwóch najważniejszych ludzi stojących po słusznej, dobrej stronie – Joe Bidena i Wołodymyra Zełenskiego.
Prezydenci Ukrainy i USA przed udaniem się na rozmowy w Białym Domu

Prezydenci Ukrainy i USA przed udaniem się na rozmowy w Białym Domu

Foto: OLIVIER DOULIERY / AFP

Gdy piszę ten tekst, prezydent Ukrainy jeszcze nie wylądował w Ameryce, nie padły żadne deklaracje, nic, co można by zacytować, podkreślając: to są te historyczne słowa.

Ale będą musiały takie paść. Dlatego Zełenski się zdecydował, by osobiście stanąć przed Kongresem i osobiście porozmawiać z Bidenem. Choć dotychczas wystarczały mu wystąpienia zdalne i łączność telefoniczna, nawet podczas najważniejszych spotkań międzynarodowych. Nie opuszczał Ukrainy, żeby pokazać rodakom, że jest z nimi zawsze, i żeby nie sugerować, że on w każdej chwili może wyjechać, zwłaszcza gdy innym Ukraińcom w wieku poborowym się tego zakazuje.

Pozostało jeszcze 82% artykułu

Zabookuj najlepsze treści na wakacje!

Skorzystaj z promocji wakacyjnej i zyskaj dodatkowe drukowane magazyny: Nauka i Historia.

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Promocja dotyczy subskrypcji RP.PL na rok.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama