Reklama

Michał Szułdrzyński: Powinniśmy poznać prawdę o taśmach

Każda kolejna publikacja o aferze taśmowej ośmiesza państwo polskie. Pokazuje, że i za rządów PO, i za rządów PiS Rosjanie mogli sobie u nas na wiele pozwolić.
Google Ustaw „Rzeczpospolitą” jako swoje ulubione źródło informacji w Google
Choć Falenta został za zlecanie procederu nielegalnych nagrań skazany, to wciąż nie wiemy wszystkieg

Choć Falenta został za zlecanie procederu nielegalnych nagrań skazany, to wciąż nie wiemy wszystkiego o jednej z największych afer III RP

Foto: Fotorzepa/ Krzysztof Skłodowski

Reklama
Reklama
Reklama

Marcin W., były współpracownik Marka Falenty, twierdzi, że miesiąc przed wybuchem afery taśmowej obaj biznesmeni pojechali do Rosji, gdzie sprzedali tamtejszym służbom taśmy z podsłuchów. Jego zeznania opisał „Newsweek”. Falenta miał nagrywać najważniejsze osoby w państwie z własnej inicjatywy, a potem poprosił W. o pomoc w sprzedaniu taśm, by spłacić długi wobec syberyjskich potentatów węglowych. Prokuratura wyłączyła ten wątek do osobnego śledztwa, ale niewiele z nim zrobiła, nie prowadzi też czynności pod kątem kontaktu z obcym wywiadem, choć biegły badający W. uznał, że jego zeznania są wiarygodne.

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama