Reklama

Michał Szułdrzyński: Kilka złych wiadomości dla PiS

Niektórzy wróżyli, że rosyjska agresja na Ukrainę stanie się dla PiS „politycznym złotem”. Ale po 40 dniach dzielnego oporu stawianego przez ukraińską armię rzut oka na sondaże każe stwierdzić: partia rządząca ma powody do obaw.
Michał Szułdrzyński: Kilka złych wiadomości dla PiS

Foto: Fotorzepa/ Jerzy Dudek

W najnowszym sondażu IBRiS dla „Rz” wynik Prawa i Sprawiedliwości jest lepszy niż dwa miesiące temu, a więc jeszcze sprzed rozpoczęcia wojny, o niecałe 2 punkty procentowe. To sygnał kilku problemów. Przede wszystkim wcale tak mocno nie zadziałał efekt jednoczenia się wyborców przy partii rządzącej w sytuacji wojny. Ponad miesiąc po rozpoczęciu inwazji emocje opadły. Mimo że wojna jest wciąż tematem numer jeden w serwisach informacyjnych i rozmowach prywatnych, to Polacy w jakiś sposób już się z nią oswoili. I choć po drodze była wizyta amerykańskiego prezydenta, wiceprezydent, sekretarza obrony i sekretarza stanu oraz dwóch tuzinów ważnych polityków z całego globu, choć wydawało się, że 24 lutego nasz cały dotychczasowy świat stanął na głowie, to poparcie dla partii rządzącej wcale tak dramatycznie nie wzrosło.

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama