Reklama

Andrzej Łomanowski: Na razie Moskwa może liczyć tylko na swego wiernego Osła

„I zaległa taka krępująca cisza” – mawiał Osioł ze słynnego filmu „Shrek”. Tym razem cisza zapadła, gdy Kreml zapytał swych sojuszników ze Wspólnoty Niepodległych Państw, kto poprze go w konflikcie z Zachodem.
Białoruski dyktator Aleksander Łukaszenko i rosyjski przywódca Władimir Putin

Białoruski dyktator Aleksander Łukaszenko i rosyjski przywódca Władimir Putin

Foto: kremlin.ru

Oficjalnie prawie nikt z petersburskich gości prezydenta Putina nie opowiedział się po jego stronie, wyraźnie wskazując Kremlowi, jak bardzo uległy erozji jego wpływy na tzw. terytorium postsowieckim. Ale nie należy się łudzić, do czasu wyznaczonych na 12 stycznia rozmów z USA Rosja zrobi wszystko, by zdyscyplinować dotychczasowych sojuszników. Ciekawe więc, ilu z nich wytrzyma w swej wstrzemięźliwości, gdy Kreml uruchomi wszystkie możliwości nacisku.

Pozostało jeszcze 81% artykułu

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama