Najbliższa dekada będzie kluczowa. Jeśli w tym czasie nie uda się radykalnie powstrzymać emisji dwutlenku węgla i zapewnić, że ocieplenie klimatu nie przekroczy 2 stopni Celsjusza powyżej czasów sprzed rewolucji przemysłowej, susze czy gwałtowne powodzie staną się codziennością, pociągając za sobą masowe migracje i upadek najsłabszych państw.
Do niedawna wydawało się to dla wielu abstrakcją. Żyliśmy w złudzeniu, że dzięki rzekomo rozwiniętej cywilizacji zdołamy utrzymać przyrodę pod kontrolą. Pandemia kazała jednak radykalnie zweryfikować to założenie. Pokazała, jak kruche są systemy gospodarcze i polityczne zbudowane przez człowieka. Dziś znacznie łatwiej sobie wyobrazić, że Covid-19 może być tylko wstępem do znacznie większej katastrofy, jeśli szybko nie zadbamy o środowisko.