Istotą tej skargi jest chęć odtajnienia, ożywienia i doprowadzenia do końca śledztwa katyńskiego w Rosji. Czyli ujawnienia prawdy, oceny prawnej zbrodni i rehabilitacji ofiar.
Środowa decyzja sądu to krok na tej drodze. Ważny także dlatego, że jeszcze przed katastrofą w Smoleńsku sygnały z Rosji na temat Katynia były niespójne i niepokojące – deklaracje nie współgrały z czynami władz i wymiaru sprawiedliwości. Szczególnie widoczne to było w niedawnej odpowiedzi Rosji dla Trybunału w Strasburgu, w której Katyń nie jest nazwany zbrodnią, lecz "sprawą", i to niejasną, zwłaszcza co do sprawców.