Reklama

Powrót postkomunizmu

Wybór Leszka Millera na szefa klubu SLD to ze strony tej partii akt odwagi i suwerenności.
Michał Szułdrzyński

Michał Szułdrzyński

Foto: Fotorzepa, Seweryn Sołtys Seweryn Sołtys

Choć wszystkie środowiska suflowaly lewicy sięgnięcie po Ryszarda Kalisza, choć wskazywały go jako lidera również wpływowe media, klub SLD postanowił zachować się podmiotowo i w tej trudnej sytuacji postawić na to, co sprawdzone. Kalisz wszak nigdy partii nie szefował, nie jest znany jako dobry organizator. To osoba świetnie czująca się na warszawskich salonach i lubiana przez dziennikarzy. Ale to Miller jest zwołanym liderem i organizatorem, więc jeśli ktokolwiek ma szansę odbudować wpływy lewicy, to wlaśnie żelazny kanclerz.

Zabookuj najlepsze treści na wakacje!

Skorzystaj z promocji wakacyjnej i zyskaj dodatkowe drukowane magazyny: Nauka i Historia.

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Promocja dotyczy subskrypcji RP.PL na rok.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama