Reklama

Donbas – kolejna czarna dziura? - komentarz Andrzeja Łomanowskiego

Rosja jako jedyna uznała niedzielne głosowanie, jakie na wschodniej Ukrainie urządzili jej podopieczni. Wybrali oni swoich prezydentów i „rady deputowanych ludowych" w sowieckim stylu. Tym samym Kreml powiedział: A. Wszyscy czekają teraz na B i kolejne litery alfabetu.
Andrzej Łomanowski

Andrzej Łomanowski

Foto: Fotorzepa/Andrzej Bogacz

Wcześniej już separatyści ogłosili niepodległość – od Ukrainy. Wraz z niedzielnym głosowaniem stanęli w jednym szeregu z Abchazją, Osetią Południową i Naddniestrzem.

Liderzy tych trzech marionetkowych republik z pomocą rosyjskiej armii wybrali sami siebie jeszcze na początku lat 90. A teraz lewitują one gdzieś poza normalnym światem, jako państwa nieuznawane – czarne dziury systemu stosunków międzynarodowych.  Rosja ich dziś nie chce, mimo że sama je stworzyła.  I mimo że co pewien czas składają one uroczyste deklaracje, w których ogłaszają chęć znalezienia się w jej granicach.

Zabookuj najlepsze treści na wakacje!

Skorzystaj z promocji wakacyjnej i zyskaj dodatkowe drukowane magazyny: Nauka i Historia.

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Promocja dotyczy subskrypcji RP.PL na rok.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama