Do Luksemburga, którego Juncker był premierem przez lat 18, a ministrem finansów przez lat 20, dawno przylgnęła opinia kraju, który chętnie przyciąga międzynarodowy kapitał niskimi podatkami oraz podkrada dochody fiskalne sąsiadów.
Śledztwo przeprowadzone przez 86 dziennikarzy z 26 krajów pokazuje inną skalę tego procederu. Okazuje się, że dzięki władzom Wielkiego Księstwa tysiące czołowych koncernów świata unikały „na skalę przemysłową" płacenia miliardów euro do budżetów innych państw Wspólnoty. Z powodu braku tych pieniędzy, pod dyktat Brukseli, kraje takie jak Hiszpania, Francja czy Włochy musiały potem ciąć subwencje socjalne, wydatki na edukację czy ochronę zdrowia. W ten sposób powstało stracone pokolenie młodych Europejczyków bez szans na dobrą pracę.