Informacje o wystawieniu na aukcji maszynki, jednej z najprawdopodobniej trzech zachowanych, podał portal Walla News.

Urządzenie, wytworzone w firmie produkującej urządzenia medyczne, Aesculap, ma zachowaną oryginalną dokumentację. Spodziewana cena za maszynkę to ponad 30 tys. dolarów.

"Wstrząsający i niezwykle rzadki eksponat muzealny o niespotykanym znaczeniu historycznym:  Oryginalne pieczęcie igłowe używane do tatuowania żydowskich więźniów w obozie zagłady Auschwitz. Zawiera broszurę marketingową i operacyjną niemieckiej firmy AESCULAP, która dostarczyła pieczęcie do obozu zagłady" - reklamuje Dom Aukcyjny Tzolmana.

Sprzedawca zauważa, że jest to najbardziej kompletna zachowana maszynka, pozostałe zestawy znajdują się w Muzeum Wojskowym w Sankt Petersburgu oraz w Muzeum Auschwitz-Birkenau w Polsce.

Sprzeciw wobec wystawania na aukcję takich przedmiotów wyraziło Jad Waszem,  Światowe Centrum Pamięci o Holokauście.

"Właściwym miejscem dla tych historycznych artefaktów jest Światowe Centrum Pamięci o Holokauście, gdzie można je dokładnie zbadać, zachować i ostatecznie wykorzystać jako świadectwo historyczne do celów badawczych, edukacyjnych i upamiętniających Holokaust - napisał w oświadczeniu prezes jad Waszem, Dani Dayan. „Handel tymi przedmiotami jest moralnie niedopuszczalny. Jad Waszem sprzeciwia się sprzedaży i wzywa zarówno serwisy aukcyjne, jak i sprzedawców internetowych do zaniechania handlu pamiątkami z okresu Holokaustu”.

"Na szczęście liczba przedmiotów przekazywanych do Jad Waszem jest dziesiątki razy wyższa od tych, które są przedmiotem handlu” – napisał Dayan, sugerując, że w tej kwestii powinny zostać wprowadzone rozwiązania legislacyjne.

Jad Waszem odmówiło zakupu maszynki, podtrzymując, że handel tego typu przedmiotami jest niemoralny.