Gospodarka hamuje, natomiast sektor IT właśnie notuje rekordowe wyniki finansowe. To skutek wzrostu zapotrzebowania na produkty i usługi informatyczne. Wybrzmiewa on również w  ankiecie „Rzeczpospolitej”. Przedsiębiorcy potwierdzają wzrost sprzedaży desktopów, laptopów, akcesoriów komputerowych oraz innych narzędzi i usług.

Pandemia katalizatorem

Światowe wydatki na nowe technologie zwiększą się w tym roku o ponad 5 proc., do 4,5 bln dol., a motorem dynamiki całego rynku będzie segment oprogramowania dla przedsiębiorstw, gdzie wzrost będzie dwucyfrowy – prognozuje instytut badawczy Gartner.

Również polskie IT ma duży potencjał. Wartość rynku w 2020 r. firma PMR szacowała na nieco ponad 49 mld zł. W 2026 r. ma już sięgnąć 65 mld zł. Podobnie jak w ujęciu globalnym, nad Wisłą również najszybciej powinien rosnąć segment oprogramowania.

Dobre perspektywy sektora IT mają charakter długoterminowy, a katalizatorem cyfrowej transformacji okazała się pandemia.

Globalne wydatki na cyfrową transformację biznesu wyniosą w tym roku 1,8 bln dol. i będą o prawie 18 proc. wyższe niż w 2021 r. – prognozuje firma IDC. Z kolei średni roczny wzrost w latach 2022–2026 powinien utrzymać się na niemal 17-proc. poziomie.

– Cały czas obserwujemy postępujący proces cyfryzacji w firmach, instytucjach, urzędach publicznych. Skuteczne przejście na elektroniczną obsługę spraw wymaga nie tylko sprzętu, ale także specjalistycznych usług i systemów, które na to pozwalają – podkreśla Wojciech Buczkowski, prezes Komputronika.

Wtóruje mu Costas Tziamalis, wiceprezes dystrybucyjnej grupy Asbis. – Popyt na IT diametralnie zmienił się w ciągu ostatnich dwóch lat. Wydatki na IT oraz elektronikę znacząco przesunęły się do góry w hierarchii wydatków klientów – podkreśla.

Dodaje, że produkty IT nie są już produktami luksusowymi, ale codziennego użytku, ułatwiając nam kontakt nie tylko ze światem czy przyjaciółmi, ale też z lekarzem, nauczycielem, bankiem.

Systematycznie rośnie też rynek e-commerce. Gemius podaje, że już 77 proc. polskich internautów kupuje online, prawie jedna trzecia zamawia w sieci więcej produktów niż przed pandemią, a  76 dokonuje zakupów za pośrednictwem smartfona.

Do sieci coraz mocniej przenosi się również świat rozrywki, co dobrze obrazuje rosnący rynek gier komputerowych i związanych z nim gadżetów. To woda na młyn nie tylko dla globalnych gigantów, ale również dla krajowych studiów, których w Polsce jest już ponad 400.

Rosnącą popularność nowych technologii wykorzystać próbują hakerzy. W ostatnich latach mają ułatwione zadanie: najpierw wykorzystywali pandemię, a teraz wojnę. Widać duży wzrost działań dezinformacyjnych i fałszywych wiadomości. Ataków jest nie tylko coraz więcej, są też coraz bardziej złożone, a ich koszty rosną. Z raportu Sophos wynika, że aż 22 proc. polskich firm w wyniku ataku ransomware poniosło koszty od 2,8 mln zł do 5,8 mln zł. Co dziesiąta zanotowała straty jeszcze wyższe. Wydatki związane są z przestojami, straconymi możliwościami biznesowymi, kosztami operacyjnymi i koniecznością opłacenia okupu – średnio 7,6 mln zł. To znaczny wzrost w porównaniu z 2020 r., gdy średni koszt sięgał 1,5 mln zł. Nic dziwnego, że na znaczeniu zyskują usługi cyberbezpieczeństwa.

Gonimy Zachód

Usługi i produkty IT opierają się na analizie big data, internecie rzeczy, sztucznej inteligencji i chmurze. Instytut Gartner szacuje, że wartość całego rynku usług w chmurze wyniesie w tym roku ponad 332 mld dol., a w 2023 r. zbliży się do 400 mld dol. Pod względem wykorzystania chmury Polska wciąż jest poniżej średniej unijnej, ale nadrabiamy zaległości.

Przestrzeń do wzrostu ma też sektor telekomunikacyjny. Choć w ostatnich latach dynamicznie się rozwijał, to nadal nad Wisłą jest dużo do zrobienia. Dobrze obrazują to uwydatnione przez pandemię nierówności w dostępie do internetu, wskazujące na potrzebę szybkiego rozwoju sieci 5G. W aż 53 proc. powiatów wystąpiła przynajmniej jedna forma zagrożenia wykluczeniem cyfrowym ze względu na niedostateczną prędkość łączności z internetem – podaje Polski Instytut Ekonomiczny.

Wyzwań nie brakuje

Rosnący popyt na usługi i produkty informatyczne cieszy. Ale sektor IT mierzy się również z wyzwaniami. Zerwane wskutek pandemii i wojny łańcuchy dostaw, wzrost cen cargo i frachtu, problemy ze znalezieniem pracowników oraz presja na wzrost wynagrodzeń – to tylko niektóre z nich.

Szacuje się, że w Unii Europejskiej brakuje ponad 600 tys. programistów, a  w samej Polsce – ponad 50 tys. Wprawdzie kierunków studiów o profilu IT oraz ofert specjalistycznych kursów edukacyjnych przybywa, ale to wszystko nie wystarcza, aby zapełnić podażową lukę.

W I kwartale 2022 r. liczba ofert pracy w sektorze IT wzrosła o ponad 47 proc. – podaje portal No Fluff Jobs. Utrzymujący się deficyt pracowników wzmacnia presję na wynagrodzenia, które w tej branży i tak są wysokie. Przedsiębiorcy zakładają, że w tym roku koszty wynagrodzeń wzrosną o kolejne kilka, lub nawet kilkanaście procent względem 2021 r.

Czas pokaże czy firmom uda się przerzucić rosnące koszty na klientów i utrzymać bądź zwiększyć marże. Rosnący popyt na usługi IT ułatwi branży to zadanie.

Wiele wskazuje, że mimo geopolitycznych zawirowań i niekorzystnych czynników makroekonomicznych krajowe firmy technologiczne będą miały udany rok.