Eksperci z Centre for Economic Performance przy London School of Economics zbadali wpływ brexitu na relacje handlowe Wielkiej Brytanii z Unią Europejską i resztą świata. Pod lupę wzięli okres między 2013 a 2021 rokiem. Przeprowadzona analiza pokazuje, że ani wynik referendum w sprawie brexitu (w czerwcu 2016 r.), ani formalne opuszczenie Wspólnoty (31 grudnia 2019 r.) nie wpłynęły znacząco na brytyjski handel z UE i krajami spoza Unii (tzw. kraje reszty świata).

Kluczowe okazało się zakończenie okresu przejściowego i rok 2021, kiedy wprowadzono w życie umowy o współpracy i handlu między Unią a Wielką Brytanią (ang. TCA). W pierwszym kwartale 2021 r. brytyjski eksport do UE spadł o 50 proc., a import o prawie 40 proc. W tym samym okresie eksport do krajów reszty świata spadł jedynie o 20 proc., a import o około 10 proc.

Bariery powstałe w wyniku TCA sprawiły, że firmom przestało się opłacać eksportować aż 30 proc. produktów. Eksporterzy skupili się na pozostałych 70 proc. i już w drugim kwartale 2021 r. nadrobili straty z pierwszego, a w skali roku nawet znacznie zwiększyli sprzedaż. Inaczej kształtowała się sytuacja w przypadku importu, który w handlu z UE ograniczył ofertę o 10 proc. i na dodatek odnotował spadek przeciętnej wartości ceny produktu o około 15 proc. W efekcie na koniec 2021 r. wartość importu z UE nadal znajdowała się poniżej poziomu z końca 2020.

Asymetria między eksportem a importem może mieć związek z rozmiarem gospodarki. Dla brytyjskich eksporterów ważne jest mieć dostęp do rynku europejskiego, nawet kosztem wyższych opłat. Natomiast europejscy eksporterzy wolą znaleźć zapotrzebowanie na swoje produkty w krajach, które oferują lepsze warunki handlu niż Wielka Brytania.

Szczegółowa analiza pokazuje, że zwiększone koszty handlu dotknęły głównie małych firm. Wiele z nich nie było w stanie ograniczyć już i tak wąskiej oferty produktów i musiało zaprzestać handlu z Unią. W dalekiej perspektywie może to oznaczać problemy dla brytyjskiej gospodarki. Jak zauważa cytowany przez „Financial Times” Thomas Sampson, naukowiec z LSE, jest wiele dowodów na to, że za wzrostem handlu zwykle stoją właśnie małe firmy.

Obecna sytuacja jest niepokojąca dla brytyjskiej gospodarki. W zeszłym miesiącu Office for Budget Responsibility podało, że od 2019 r. udział handlu w brytyjskim PKB spadł o 12 proc. Wśród pozostałych krajów G7 było to maksymalnie 4 proc. Zamiast snuć plany Globalnej Brytanii, rząd w Londynie musi zadbać o najmniejszych eksporterów i importerów, od których zależy przyszła pozycja handlowa Zjednoczonego Królestwa.