– Dzisiaj proponujemy duży program obniżek podatków, które będą służyły ludziom, aby złagodzić skutki inflacji. Tak było kiedyś, gdy wdrożyliśmy tarczę antykryzysową, dzisiaj wdrażamy tarczę antyinflacyjną – powiedział premier Mateusz Morawiecki.

Od 20 grudnia zostanie wprowadzona obniżka cen paliw na pięć miesięcy; wysokość akcyzy zostanie obniżona do minimalnego dopuszczonego w UE poziomu. Jak dodał, wprowadzona zostanie też obniżka podatku VAT do 8 proc. na gaz. Wprowadzony zostanie też dodatek osłonowy według kryteriów dochodowych, od 400 zł do ponad 1000 zł w zależności od gospodarstwa domowego, wypłacany w dwóch ratach w 2022 r. oraz zerowa akcyza na energię elektryczną dla gospodarstw domowych i dodatek osłonowy, z którego skorzysta ponad 5 mln gospodarstw domowych.

– Już od 20 grudnia na pięć miesięcy wdrażamy obniżkę cen paliw poprzez to, na co państwo ma wpływ: po pierwsze wysokość akcyzy zostanie obniżona do minimalnego poziomu dopuszczalnego w UE. Po drugie, od 1 styczna 2022 r. do 31 maja 2022 r., też na pięć miesięcy, paliwa zostaną zwolnione z podatku od sprzedaży detalicznej. I także wdrożymy rozwiązania dotyczące opłaty emisyjnej. Zwolnimy z opłaty emisyjnej, także na pięć miesięcy – powiedział premier.

– Te wszystkie działania razem, po stronie państwa – bo nie ingerujemy bezpośrednio w to, co robią koncerny paliwowe, koncerny naftowe – doprowadzą do obniżki cen paliw w najbliższych kilku tygodniach – mam nadzieję, że ok. 20 nawet do 28-30 groszy – powiedział premier Morawiecki.

Za inflację w Europie i w Polsce w dużej mierze odpowiada Gazprom i Rosja – powiedział premier Morawiecki. Kolejnym winnym inflacji, zdaniem premiera, jest także Unia Europejska z jej programem klimatycznym i zmniejszania emisji CO2.

- Konsekwentnie obniżamy podatki Polakom – powiedział na konferencji wicepremier, minister Aktywów Państwowych Jacek Sasin. - Mimo ogromnych skoków cen spółki Skarbu Państwa działające w obszarze paliwowym, energetycznym, gazowym, robiły wszystko, by ograniczyć wzrost cen dla odbiorców indywidualnych – zapewnił.

Autopromocja
#NowaRp.pl

Znacznie więcej niż wiedza

ZAPRENUMERUJ

Premier zapowiedział też, że w 2022 r. ograniczone zostanie tworzenie nowych, dotąd nieplanowanych etatów czy urzędów. Jeśli pojawi się konieczność wzmocnienia kadrowego, to będzie się odbywać ono na zasadzie etat za etat. Rząd zamierza także doprowadzić do przeglądu wszystkich wydatków publicznych pod kątem ich efektywności. Poza tym premier zapowiedział również ograniczenie finansowania programów w ramach już istniejących funduszy celowe. Te działania mają dać oszczędności rzędu 3-5 mld zł.

Mateusz Morawiecki zapowiedział też, że będzie występował na forum UE o dodatkowe instrumenty, które będą mogły zamortyzować wzrost cen oraz będzie blokować te działania, które mogą doprowadzić do dalszej zwyżki energii elektrycznej. Na najbliższym posiedzeniu Rady Europejskiej premier RP zgłosi postulat, „by zmienić zasady handlu uprawnieniami do emisji CO2 w ogóle, a więc obniżyć możliwości spekulowania, ten gwałtowny przyrost cen uprawnień do emisji CO2”.

Tarcza antyinflacyjna obniży szczyt inflacji w pierwszym kwartale 2022 r., a podwyższy inflację w II-IV kwartale 2022 - piszą na Twitterze analitycy banku ING, wyjaśniając, że działania rządu chwilowo zmniejszają wpływ inflacyjny cen energii, ale napędzają presję płacową i popytową (poprzez dodatek osłonowy) i w efekcie niewiele zmieniają w perspektywach rozwoju inflacji w kraju.

Konfederacja Lewiatan zwraca uwagę na fakt, że wysoka inflacja to m.in. efekt polityki NBP, a nie czynników zewnętrznych.

A prezydent Lewiatana Maciej Witucki z jednej strony chwali tarczę antyinflacyjną, ale też zauważa, że przytyki w stronę Unii Europejskiej podczas przemówienia premiera były zbędne, bo UE to także Polska.

Tarczę antyinflacyjną krytykuje AgroUnia. „Bony" na żywność nie rozwiążą problemów drożyzny. To doraźny plaster na naszą ranę - napisała organizacja na Twitterze, dodając, że tarcza to prezent dla supermarketów.

Sławomir Dudek, główny ekonomista i wiceprezes Forum Obywatelskiego Rozwoju

Pakiet antyinflacyjny rządu w ogóle nie rozwiązuje problemów związanych z inflacją. Przyczyny inflacji leżą gdzie indziej. Tu mamy kolejny transfer pieniędzy do gospodarstw domowych. Tymczasem badania pokazują, że takie czasowe obniżki podatków nie są skutecznym instrumentem. Trafiają do wszystkich. Mają przez to mniejszą skuteczność, bo rozlewają się na wszystkich, więc kwotowo niekoniecznie muszą być duże. Powstanie też problem przy wycofywaniu tego instrumentu, bo choć ma on różne okresy obowiązywania, to w końcu trzeba będzie się z niego wycofać i podwyższyć podatki. A inflacja nadal będzie przecież wysoka. Jest to więc trochę strzelanie sobie w stopę przez rząd. Warto też pamiętać o wysokich kosztach budżetowych tego rozwiązania, które nie wiadomo z czego będą pokryte, może znów z podwyżki podatków. W sumie mamy więc coś co przypomina podawanie leku przeciwbólowego, a nie walczymy z przyczynami choroby, czyli z przyczynami problemów inflacyjnych. Co gorsza ten lek przeciwbólowy może pogorszyć sytuację. Wszystko to jest robione na pokaz. Zmniejszenie akcyzy jest śladowe, bo i tak niewiele brakowało do jej unijnych minimów, więc tu dużego ruchu być nie może. Inflacja jest w dużej części efektem rozdawnictwa, drukowania pieniędzy. Tymczasem trwa wypłacanie czternastej emerytury, to kilkanaście miliardów złotych. Polski Ład da emeryt kolejne tyle. Teraz dojdą do tego kolejne pieniądze w postaci tarczy. To niczego nie załatwi. Przeciwnie. Mamy mocno niezbilansowaną podaż z popytem i znów dosypujemy pieniędzy na rynek. Zamiast tego rząd powinien wykorzystać standardowe instrumenty pomocy społecznej. Jest ryczałt energetyczny wypłacany przez ZUS, jest dodatek energetyczny. Temu trzeba się przyjrzeć.

Prof. Witold Orłowski, ekonomista

To jest pakiet łagodzenia skutków inflacji. Nie ma co do tego wątpliwości. Prawda jest jednak taka, że od rządu i polityki gospodarczej oczekujemy skutecznego zwalczania inflacji, a nie łagodzenia jej skutków. Tymczasem od rządu nie usłyszałem nic na temat zwalczania inflacji. Co więcej niektóre elementy zaproponowanego jej łagodzenia mogą być kontrproduktywne. Tak będzie jeśli w sytuacji, gdy inflacja jest spowodowana nadmiernym popytem na rynku, częściowo wynikającym z nadmiernej ilości pieniędzy wydrukowanych przez NBP, a rząd podejmie działania, na skutek których zwiększy swój deficyt, a w odpowiedzi bank centralny zwiększy podaż pieniądza. Nie mam nic przeciwko osłonowym działaniom rządu. One są niezbędne. Tu mamy jednak lekarza, który zamiast powiedzieć jak będzie leczyć chorobę, przepisuje jedynie środki przeciwbólowe, żeby na jakiś czas mniej bolało.

Janusz Jankowiak, główny ekonomista Polskiej Rady Biznesu

Najskuteczniejszą tarczą antyinflacyjną jest właściwe działanie NBP i RPP. A ponieważ tej tarczy nie ma, to się teraz sztukuje. Różnie to można oceniać. Wyzerowanie akcyzy na energię elektryczną obniży inflację o jakieś 0,1 pkt proc. Jeśli chodzi o pozostałe części rządowego pakietu, głównie czasową redukcję VAT, to wpływ na inflację można oszacować łącznie na około 0,5 pkt proc. W sumie daje to 0,6 pkt proc., które powinno się odłożyć korzystnie na wskaźniku inflacji. Ale dzieje się to kosztem utraty 10 mld zł wpływów budżetowych. Trzeba je będzie pożyczyć, a potem wykupić. To nie jest bezkosztowe. A przy okazji zakłóca bazę. Bo gdy okres przejściowy, na który jest obniżka minie, to będzie to samo co w Niemczech jakiś czas temu, czyli po czasowej obniżce VAT następi powrót do dawnych stawek, który łączy się ze wzrostem wskaźnika inflacji. Warto pamiętaćć, że każdy z takich półśrodków działa na krótka metę i jest obciążony różnymi mankamentami. Jedynym skutecznym sposobem obniżenia inflacji na dłuższy czas byłoby trwałe obniżenie akcyzy na paliwa. Tego jednak zrobić nie możemy ze względu na obowiązujące w UE minimalne stawki akcyzy, których jesteśmy bardzo blisko. Dlatego premier mówiąc o obniżce tej akcyzy nie pokazał żadnych liczb. Ta zapowiedź jest więc po prostu pusta.