Kryzys zadłużenia strefy euro zaważył w ostatnim tygodniu na notowaniach akcji na giełdach regionu.?Notowania w Warszawie, Pradze i Sofii spadały w ostatnich dniach z powodu obaw o załamanie eksportu na rynki Europy Zachodniej, co przełoży się na wyniki spółek.
– Inwestorzy mają nadzieję, że obecnie niskie wyceny akcji na rynkach wschodzących stanowią dobrą podstawę do zwyżek w tym roku, ale zdecydowanie obawiają się zagrożenia, jakie niesie kryzys zadłużenia strefy euro dla światowego wzrostu gospodarczego – ocenia Chris Weafer, główny strateg Troika Dialog w Moskwie.
Według raportu Citigroup na rynkach wschodzących w ciągu tygodnia, do 4 stycznia, zainwestowano 800 mln dolarów, a w tym czasie wycofano 400 mln dolarów. Najbardziej zyskały giełdy rosyjska i brazylijska, liderem spadków były Węgry. Rząd w Budapeszcie poprosił o pomoc Międzynarodowy Fundusz Walutowy po nieudanej aukcji długu i drastycznym spadku wartości forinta. Fitch dał węgierskiemu długowi ocenę BB+, najwyższą wśród ratingów śmieciowych. W efekcie w ciągu tygodnia indeks budapeszteńskiej giełdy BUX stracił 5,1 proc., co jest najgorszym wynikiem od września.
Informacja o spadku zamówień niemieckiego przemysłu w listopadzie podtrzymała negatywne tendencje na giełdach w regionie. Zanotowany spadek zamówień był najgorszym wynikiem od trzech lat.
Indeks rynków wschodzących w Nowym Jorku MCI Emerging Markets zyskał w ciągu tygodnia 1,2 proc. głównie dzięki Brazylii, gdzie opublikowano roczne wyniki inflacji (6,5 proc.) zgodne z założeniami rządu i lepsze od oczekiwań analityków. Liderami zwyżek w Sao Paulo były spółki budowlane i handlowe.
Akcje chińskich firm traciły z powodu zapowiedzi rządu wprowadzenia norm emisji dla dwutlenku węgla. Akcje producenta cementu Shanshui w ciągu jednego dnia potaniały 7,8 proc. Indeks MSCI Emerging Markets stracił w ciągu ostatniego roku 20 proc.
Opublikowane w ubiegłym tygodniu dobre dane o wzroście zatrudnienia w Stanach?Zjednoczonych świadczą o lepszej kondycji amerykańskiej gospodarki. Oczy inwestorów skierowane są jednak na strefę euro. Wyczekują oni także na publikację pierwszych rocznych i kwartalnych wyników. Niepewność co do przyszłości europejskiej gospodarki odzwierciedla się w niskich obrotach.?Zdaniem analityków brakuje bodźców do zdecydowanej poprawy nastrojów na giełdach.