Kto zostanie nowym szefem PZU? Rusza kadrowa karuzela

Już za dwa tygodnie zacznie się wymiana władz PZU. Rozpocznie się od zmian w radzie nadzorczej, potem pracę stracą prezes i członkowie zarządu. Wśród kandydatów do objęcia steru spółki nieoficjalnie wymieniane są znane nazwiska

Publikacja: 01.02.2024 03:00

Kto zostanie nowym szefem PZU? Rusza kadrowa karuzela

Foto: Fotorzepa, Grzegorz Balawender

Zarząd PZU zwołał nadzwyczajne walne zgromadzenie spółki na 15 lutego. W porządku obrad są zmiany w składzie rady nadzorczej.

Jest w zasadzie przesądzone, że stanowisko straci szefowa PZU Beata Kozłowska-Chyła, która kieruje ubezpieczeniowym gigantem od 12 marca 2020 r. Szefowa PZU jest doktorem prawa, jest też wykładowcą na Wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego w Katedrze Prawa Handlowego. Była współpracownicą Przemysława Gosiewskiego, który zginął w katastrofie smoleńskiej. W czasach rządów Zjednoczonej Prawicy uznawana była za człowieka premiera Mateusza Morawieckiego.

rp.pl

Kadrowa miotła w PZU

Beata Kozłowska-Chyła zastąpiła na stanowisku prezesa PZU Pawła Surówkę, który kierował spółką od kwietnia 2017 r. Wcześniej, po wyborach na jesieni 2015 r., na czele największego polskiego ubezpieczyciela stali jeszcze Dariusz Krzewina, Michał Krupiński i Marcin Chludziński. Znacznie dłużej, bo od grudnia 2007 r. niemal do końca 2015 r., PZU kierował Andrzej Klesyk. I to on wymieniany jest przez naszych rozmówców z rynku finansowego i ubezpieczeniowego wśród możliwych następców Beaty Kozłowskiej-Chyły. Andrzej Klesyk ukończył ekonomię na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim oraz jako jeden z pierwszych Polaków studia MBA w Harvard Business School. Przed wyborem na prezesa PZU w 2007 r. dwukrotnie wygrał konkurs na prezesa PKO BP, ale nie został wybrany na to stanowisko. Ma 59 lat.

Czytaj więcej

Kadrowa miotła w PGE. Z rady nadzorczej odwołano zaufaną Kaczyńskiego

Wśród innych potencjalnych kandydatów na stanowisko prezesa PZU wymieniany jest Cezary Stypułkowski, który także już kiedyś, w latach 2003–2006, kierował tą spółką. Cezary Stypułkowski studiował na Wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego. Jest doktorem prawa. W przeszłości był m.in. prezesem Banku Handlowego, a obecnie kieruje mBankiem. Jego umowa na zarządzanie tym bankiem obowiązuje do 2025 r., ale zdaniem naszych rozmówców nie powinno być problemu z jej ewentualnym rozwiązaniem przed tym terminem. Stypułkowski jest wymieniany także wśród kandydatów na prezesa PKO BP. Ma 68 lat.

– Nie wiem, czy obu panom będzie się jeszcze chciało podejmować poważne wyzwanie, jakim jest kierowanie tak dużą firmą jak PZU. Osiągnęli już wszystko w tym biznesie. Może, zwłaszcza Cezary Stypułkowski, wybiorą radę nadzorczą tej spółki – zastanawia się jeden z naszych rozmówców.

Czarnym koniem w wyścigu do fotela prezesa PZU może być Jakub Karnowski. Jego nazwisko wymienia w tym kontekście kilku naszych rozmówców. Karnowski był w latach 2012–2015 prezesem Polskich Kolei Państwowych. Jest ekonomistą i finansistą, absolwentem Szkoły Głównej Handlowej w Warszawie oraz studiów MBA w Carlson School of Management na Uniwersytecie Minnesoty w Minneapolis. Był też m.in. szefem gabinetu politycznego oraz doradcą ministra finansów Leszka Balcerowicza, potem przeszedł wraz z nim do NBP, gdzie był jego doradcą, a następnie dyrektorem departamentu zagranicznego. Wykłada w SGH. Ma 49 lat.

Jeden z naszych rozmówców twierdzi, że Jakub Karnowski dostał już propozycję objęcia stanowiska prezesa Polskiego Funduszu Rozwoju, miał jednak odmówić, licząc właśnie na fotel prezesa PZU lub innej z największych spółek państwowych.

W zarządzie PZU są także m.in. Małgorzata Sadurska, wcześniej m.in. szefowa kancelarii prezydenta Andrzeja Dudy, i Ernest Bejda, wcześniej m.in. szef CBA. Także oni pożegnają się ze stanowiskami.

Dobre wyniki PZU

PZU, którego tradycje sięgają 1803 r., kiedy powstało pierwsze na ziemiach polskich towarzystwo ubezpieczeniowe, stoi na czele Grupy PZU, największej instytucji finansowej w Polsce oraz Europie Środkowo-Wschodniej. Od 2010 r. spółka PZU jest notowana na Giełdzie Papierów Wartościowych w Warszawie. Grupa PZU zarządza ok. 300 mld zł aktywów i świadczy usługi dla 22 mln klientów w pięciu krajach.

Zysk netto Grupy PZU przypadający na jednostkę dominującą sięgnął w ciągu trzech pierwszych kwartałów 2023 r. (danych za cały rok jeszcze nie ma) 4,2 mld zł. To wynik nienotowany wcześniej nawet w ciągu całego roku. Dla porównania w ciągu ostatniej dekady średni roczny zysk netto oscylował w granicach 2,9 mld zł, a w 2022 r. wyniósł 3,374 mld zł. Wspomniane 4,2 mld zł zysku netto to też o 62,4 proc. więcej od wyniku osiągniętego w ciągu trzech pierwszych kwartałów 2022 r. W samym trzecim kwartale zysk wyniósł blisko 1,5 mld zł i był dwukrotnie wyższy niż w trzecim kwartale zeszłego roku.

W ciągu trzech pierwszych kwartałów zeszłego roku Grupa PZU zwiększyła też przychody z ubezpieczeń – do 20 mld zł. To o 8,6 proc. więcej niż w analogicznym okresie 2022 r., przy czym w samym trzecim kwartale przychody z ubezpieczeń sięgnęły przeszło 6,9 mld zł, rosnąc o 9,8 proc. rok do roku.

W ciągu zeszłego roku kurs PZU na GPW zyskał niemal 40 proc., w środę na zamknięciu notowań sięgnął 48,36 zł.

W skład Grupy PZU wchodzą też banki Pekao oraz Alior. W ciągu trzech pierwszych kwartałów zeszłego roku dołożyły one do wyniku jednostki dominującej 1,4 mld zł, czyli ponad pięciokrotnie więcej niż w tym samym okresie 2022 r. W samym trzecim kwartale banki wniosły do wyniku Grupy 523 mln zł.

Zarówno Alior, jak i Pekao także czeka wymiana rad nadzorczych, zarządu, wreszcie – prezesów. Dokładne terminy tych zmian nie są jednak jeszcze znane.

PZU

Zarząd PZU zwołał nadzwyczajne walne zgromadzenie spółki na 15 lutego. W porządku obrad są zmiany w składzie rady nadzorczej.

Jest w zasadzie przesądzone, że stanowisko straci szefowa PZU Beata Kozłowska-Chyła, która kieruje ubezpieczeniowym gigantem od 12 marca 2020 r. Szefowa PZU jest doktorem prawa, jest też wykładowcą na Wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego w Katedrze Prawa Handlowego. Była współpracownicą Przemysława Gosiewskiego, który zginął w katastrofie smoleńskiej. W czasach rządów Zjednoczonej Prawicy uznawana była za człowieka premiera Mateusza Morawieckiego.

Pozostało 90% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Finanse
Co się dzieje z cenami złota? Ma być jeszcze drożej
Finanse
Blisko przesilenia funduszy obligacji długoterminowych
Finanse
Babciowe jeszcze w tym roku. Ministerstwo zapewnia, że ma środki
Finanse
Wschodzące gwiazdy audytu według "Rzeczpospolitej"
Finanse
Szanse i wyzwania na horyzoncie