Na początku marca weszły w życie przepisy ustawy o nadzorze nad rynkiem finansowym, wprowadzające istotne zmiany m.in. do ustawy o kredycie konsumenckim. Pozaodsetkowe koszty pożyczek zostały ograniczone do 25 proc. pożyczonej kwoty oraz 30 proc. za każdy rok umowy, przy czym nie mogą one przekroczyć 100 proc. całkowitej kwoty pożyczki. Zostały też ustawowo ograniczone koszty windykacji. Poza tym każdy pożyczkodawca ma obowiązek przekazywać konsumentom rzetelne i pełne informacje, m.in. o całkowitej kwocie do zapłaty, rzeczywistej rocznej stopie oprocentowania (RRSO) i terminach spłaty.
Z badania przeprowadzonego wśród firm należących do Związku Firm Pożyczkowych i Fundacji Rozwoju Rynku Finansowego wynika, że firmy pożyczkowe, tam gdzie była taka konieczność, dostosowały parametry ofert do nowych przepisów, a przede wszystkim wprowadziły zmiany w terminach trwania umowy, tak by były one zgodne z bardziej restrykcyjnymi regulacjami. Część firm, których wcześniejsza oferta w dużym stopniu korespondowała z ustawowymi regulacjami, tylko dostosowała produkty, zamiast je zmieniać.
W przypadku kwot pożyczek prawie co czwarty ankietowany wskazuje, że zostały zlikwidowane produkty, które albo nie spełniały wymagań regulacyjnych, albo straciły na atrakcyjności. Warto podkreślić, że oferty stały się korzystniejsze dla klientów, ponieważ koszty pożyczek się obniżyły.
Większość pytanych przedsiębiorstw (57,5 proc.) nie zmieniła swoich kanałów dystrybucji, bo dominują tutaj rozwiązania internetowe. Niemniej o kanały online swoje oferty rozszerzyły firmy dotychczas działające głównie offline.
Ustawodawca w nowych regulacjach niejako przerzucił na firmy pożyczkowe konieczność informowania klientów o zmianach, w tym o ograniczeniach w dostępie do niektórych produktów. Na podstawie badania można stwierdzić, że widoczny jest wzrost świadomości i wiedzy finansowej klientów. Takich odpowiedzi udzieliło 62,5 proc. ankietowanych. Z bezpośrednich kontaktów z klientami płyną wnioski, że zwiększa się znajomość prawa wśród klientów; wnikliwiej studiowane są umowy i ich konkretne zapisy. To efekt akcji medialnej przeprowadzonej w czasie prac nad ustawą, nie tylko przez instytucje publiczne, ale również przez firmy działające na rynku pożyczkowym, które deklarują, że zależy im na poprawie portfela klientów.