Wielka Brytania jedynie w ok. ½ sama zaspokaja własne potrzeby w zakresie zaopatrzenia w żywność, resztę musi importować, mniej więcej w równej ilości z Unii Europejskiej i spoza niej. Struktura polskiego eksportu w ostatnim dziesięcioleciu uległa pewnym zmianom, jednak w przypadku branży spożywczej Zjednoczone Królestwo zarówno przed brexitem, jak po nim utrzymuje pozycję drugiego najważniejszego rynku dla Polski pod względem eksportowym. W pierwszych dziesięciu miesiącach 2025 r. polski eksport żywności do krajów pozaunijnych osiągnął wartość 12 mld euro (tj. o 2 proc. więcej niż w tym samym okresie poprzedniego roku), a największym odbiorcą – na kwotę 3,7 mld euro – wśród nich była właśnie Wielka Brytania.
Czytaj więcej
Wartość eksportu z Polski produktów rolno-spożywczych mogłaby być dwukrotnie większa, gdyby nie p...
Stanowiący w Wielkiej Brytanii największą mniejszość narodową Polacy to wciąż pokaźna, bo licząca 600-750 tys. osób grupa lojalnych konsumentów. Wraz z rodzinami oraz znajomymi Brytyjczykami i mieszkającymi tam reprezentantami innych nacji, wśród których popularyzują oni polską żywność, a jej tamtejszych zwolenników można liczyć w milionach. Zaopatrują się oni w te produkty w licznych „polskich sklepach”, wkładając do koszyków towary z „polskich półek” w hipermarketach.
Jak wejść na brytyjski rynek?
Polska Agencja Inwestycji i Handlu proponuje następujące zestawienie możliwych form wejścia na rynek brytyjski w sektorze żywnościowym:
– eksport bezpośredni; samodzielna sprzedaż produktów przez producenta brytyjskim sieciom, hurtowniom czy sklepom, co daje dużą kontrolę nad marką, lecz wymaga znajomości rynku i własnych zasobów logistyczno-sprzedażowych