- Dziś możemy rozesłać do wszystkich kuratoriów wydruk "Przewodnika po historii Polski" w języku ukraińskim po to, żeby młodzież, dzieci, które są dzisiaj w Polsce w liczbie około 600-700 tys., mogli się z tą historią zapoznawać - powiedział na konferencji prasowej szef MEiN Przemysław Czarnek (PiS).

- Ten podręcznik, "Przewodnik po historii Polski" trafi do wszystkich kuratoriów i będzie udostępniany przez kuratorów oświaty do szkół, które będą zgłaszać takie zapotrzebowanie. Jeśli zapotrzebowanie będzie większe, będziemy robić dodruk tego podręcznika. Jest również możliwość pobierania tego w formie elektronicznej - dodał. Minister edukacji i nauki podziękował prezesowi Instytutu Pamięci Narodowej Karolowi Nawrockiemu i całemu zespołowi IPN za współpracę.

Czarnek przekazał, że w polskich szkołach jest blisko 200 tys. dzieci i młodzieży ukraińskiej - 40 tys. w przedszkolach, 140 tys. w szkołach podstawowych, a ok. 20 tys. w szkołach ponadpodstawowych

Czarnek: Relacje muszą być oparte na prawdzie

Na konferencji prasowej prezes IPN oraz minister edukacji zostali zapytani, czy myślano już o tym, w jaki sposób uczyć ukraińską młodzież o relacjach polsko-ukraińskich, szczególnie jeśli chodzi o rzeź wołyńską. - Nauka historii jest tylko wtedy nauką, kiedy jest prawdziwa. Historia musi być pokazywana taka, jaką ona jest. Nikt nigdy w historii tego świata nie zbudował poprawnych - a już na pewno dobrych albo bardzo dobrych - relacji, również sąsiedzkich, bez oparcia tych relacji na fundamencie prawdy. Tego fundamentu brakowało, ten fundament był inny - odpowiedział minister Czarnek.

Szef resortu edukacji wspomniał też o przemówieniu, które prezydent Andrzej Dudy wygłosił 3 maja. - I stało się coś, o czym powiedział ostatnio prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski, dosłownie kilka dni temu: "Wobec tego, co zrobili Polacy, cała historia jest nieważna". W jakimś sensie można powiedzieć, że tak - że w całym ogromie tej historii, przecież w ostatnich stuleciach tak trudnej, gdzie na wspólnym stole między Polakami a Ukraińcami tak często leżał karabin, tak często leżał topór, broń - został położony chleb. Chleb. Została położona dłoń na dłoni - mówił prezydent.

- Wczoraj we wspaniałym przemówieniu pan prezydent Andrzej Duda pokazywał, jak wyglądały relacje polsko-ukraińskie, również w ostatnich kilkudziesięciu latach, że często były oparte na karabinie, na toporze, na ludobójstwie - właśnie tym, co mieliśmy na Wołyniu - a dziś są oparte na chlebie. I ten chleb chcemy przenosić w przyszłość - powiedział na środowej konferencji minister edukacji i nauki.

- Ale żeby on był trwały i żeby rzeczywiście karmił, również te relacje polsko-ukraińskie, to muszą one być oparte na fundamencie prawdy. Nie na fundamencie jakiegoś wypominania czy jakiegoś pociągania do odpowiedzialności obecnych pokoleń za to, co robiły przeszłe pokolenia, ale na fundamencie prawdy i tak będziemy również edukować wszystkich, którzy będą znajdować się w polskim systemie oświaty, nie inaczej - oświadczył.

Nawrocki: Prawda nie wyklucza głębokiej wrażliwości

Głos zabrał także prezes IPN. - Instytut Pamięci Narodowej jest od tego, aby opisywać prawdę i fakty historyczne z XX wieku. To, co wydarzyło się na Wołyniu w roku 1943 było wydarzeniem historycznym, więc nie może takiego wydarzenia zabraknąć ani w naszych publikacjach, ani w tymże "Przewodniku...", natomiast nasza wielka wrażliwość i gotowość do pomocy uchodźcom z Ukrainy wymaga także pojednania w prawdzie, stąd pozostajemy z wieloma instytucjami z Ukrainy w stałym kontakcie, funkcjonują zespoły robocze - tak, że ta historia jest przedmiotem naszych badań i naszych publikacji, bo (...) nie ma pojednania bez prawdy, a prawda nie wyklucza głębokiej wrażliwości, gotowości do solidarności, do wolności i do pomocy drugiemu człowiekowi - powiedział Karol Nawrocki.

Autopromocja
ORZEŁ INNOWACJI

Zgłoś swój projekt w konkursie dla startupów i innowacyjnych firm

WEŹ UDZIAŁ