Trump w czasie konferencji prasowej w Mar-a-Lago nie chciał, w odpowiedzi na pytanie, wykluczyć możliwości użycia siły lub presji ekonomicznej, by przejąć kontrolę nad Kanałem Panamskim (należy do Panamy) i Grenlandią (cieszy się autonomią w ramach Danii). Trump stwierdził jedynie, że kontrola zarówno nad Kanałem Panamskim, jak i Grenlandią, jest ważna dla bezpieczeństwa USA.
Rzeczniczka KE nie chciała „wdawać się w szczegóły” wypowiedzi Donalda Trumpa o Grenlandii
Dania kilka razy wykluczała możliwość sprzedaży Grenlandii Stanom Zjednoczonym, co Trump proponował już rządowi w Kopenhadze w 2019 roku. Na wyspie znajduje się amerykańska baza.
Dania, podobnie jak USA, jest członkiem NATO. Kraj należy też do UE – dlatego rzeczniczka KE Anitta Hipper była kilka razy pytana, co zrobi Bruksela, jeśli USA zaatakują Grenlandię.
Czytaj więcej
– Zaskakiwać to można wroga, przeciwnika – powiedział gen. Roman Polko, były dowódca GROM-u, komentując wypowiedzi Donalda Trumpa dotyczące możliwo...
Hipper stwierdziła, że nie chce „wdawać się w szczegóły” wypowiedzi Trumpa i zapewniła, że KE chce współpracować z nową administracja amerykańską nad „wzmocnieniem transatlantyckiej agendy”.
Odpowiedź ta jednak – jak relacjonuje „Politico” - nie usatysfakcjonowała dziennikarzy, którzy kilka razy wracali do tej kwestii, a jeden porównał nawet sprawę do przygotowań Rosji do dokonania inwazji na Ukrainę w 2022 roku.
Dziennikarz porównuje groźby Donalda Trumpa pod adresem Grenlandii do przygotowań Rosji do inwazji na Ukrainę
- Zanim to się stało, przez wiele miesięcy Komisja, Europejska Służba Działań Zewnętrznych i dyplomaci niektórych państw członkowskich twierdzili, że inwazja jest hipotetycznym scenariuszem, więc nie ma potrzeby interwencji – mówił korespondent włoskiego Radio Radicale David Carretta.
Mówicie, że suwerenność jest ponad wszystko, ale nie chcecie skomentować otwartej groźby przyszłego prezydenta USA. Trudno mi się z tym pogodzić, na co czekacie?
- To, co wczoraj powiedział prezydent Trump, było groźbą militarną pod adresem państwa członkowskiego. Jest prezydentem-elektem najpoważniejszego kraju na świecie. Czy jesteście świadomi ryzyka? - pytał.
Rzeczniczka KE potwierdziła, że działania militarne przeciw Grenlandii, która należy do Danii, uruchomiłyby klauzulę o wzajemnej pomocy wojskowej państw UE zapisaną w artykule 42(7) Traktatu o Unii Europejskiej, ale scenariusz, w którym USA najeżdżają Danię określiła mianem „bardzo teoretycznego”.
- Mówicie, że suwerenność jest ponad wszystko, ale nie chcecie skomentować otwartej groźby przyszłego prezydenta USA. Trudno mi się z tym pogodzić, na co czekacie? - pytał Nicholas Wallace z Euractiv. - Czekacie, aż amerykańscy marines wylądują na Grenlandii, czy na co? - dodał.