Reklama

Gerald Knaus: Z Łukaszenką nie wygra się siłą

- Ci, co sforsują Bug, muszą wiedzieć, że trafią do Kiszyniowa, a nie do Berlina - mówi Gerald Knaus, którego plan pozwolił w 2015 r. wyjść z największego kryzysu migracyjnego Unii.
Tłumy imigrantów na granicy z Białorusią w pobliżu przejścia w Kuźnicy

Tłumy imigrantów na granicy z Białorusią w pobliżu przejścia w Kuźnicy

Foto: PAP/16 Dywizja Zmechanizowana

Sześć lat temu opracował pan pomysł porozumienia z Turcją, który wstrzymał bezprecedensowy potok migrantów do Europy. Co trzeba zrobić, aby powstrzymać dramat rozgrywający się na granicy Polski z Białorusią?

Tego Polska sama nie rozwiąże. Musi to zrobić z Unią. A ta powinna spełnić trzy warunki. Przede wszystkim nie może ulegać szantażowani Łukaszenki. Jeśli w Mińsku i Moskwie zorientują się, że wystarczy parę tysięcy migrantów na granicy, aby Unia zmieniła politykę i zniosła sankcje, bezpieczeństwo krajów Europy Środkowo-Wschodniej, ale w szczególności Ukrainy, zostanie wystawione na szwank. W 2014 r. Putin wstrzymał ukraińską ofensywę w znacznym stopniu z powodu sankcji, jakie solidarna Unia nałożyła na Kreml po zajęciu Krymu.

Pozostało jeszcze 90% artykułu

Czytaj dalej bez ograniczeń – kup dostęp w ofercie specjalnej

Teraz miesięczna subskrypcja już od 9,90 zł (zamiast od 19 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • dostęp do wszystkich treści na serwisie RP.PL
  • Plus Minus – treści publicystyczno-reporterskie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama