Ci, którzy „angażują się w homoseksualizm" nie są pełnowartościowymi obywatelami, ponieważ „kosztują społeczeństwo więcej niż kontrybuują", „w sposób nieproporcjonalnie duży wykorzystują seksualnie młodzież, przez co przekształcają molestowane przez siebie dzieci w homoseksualistów" - to tylko niektóre z poglądów głoszonych przez Paula Camerona.

Do Rzecznika Praw Obywatelskich wpływały skargi w związku z jego publicznymi wystąpieniami w szkołach i na uczelniach wyższych. Jak wynika skarg, Paul Cameron głosi publicznie poglądy homofobiczne, co stanowi przejaw dyskryminacji ze względu na orientację seksualną.

Jego działalność krytykowała organizacja pozarządowa działająca na rzecz praw osób LGBT - Pracownia Różnorodności - publikując artykuły kwestionujące jego kompetencje naukowe i zachęcając uczelnie wyższe do odwoływania jego wykładów.

Paul Cameron wytoczył powództwo w sprawie naruszenia jego dobrego imienia i renomy przez Pracownię Różnorodności.

Sąd Okręgowy w Toruniu częściowo uwzględnił powództwo i nakazał organizacji m.in. przeproszenie Paula Camerona za naruszenie jego dóbr osobistych.

Rzecznik Praw Obywatelskich przystąpił do postępowania apelacyjnego, stojąc na stanowisku, że Sąd Okręgowy nie wziął pod uwagę, że pozwane stowarzyszenie korzystało z gwarantowanej w Konstytucji i Europejskiej Konwencji Praw Człowieka wolności słowa, zaś grancie krytyki względem Paula Camerona, jako osoby publicznej, są szersze. Wypowiedzi pozwanych zasługują na szczególną ochronę m.in. z tego względu, że były krytyczne względem wypowiedzi homofobicznych, dyskryminacyjnych i naruszających godność osób homoseksualnych.

Wyrok w tej sprawie Sąd Apelacyjny w Gdańsku ogłosi w najbliższy czwartek.