Reklama

Gilotyna sądowego zakazu tymczasowego - sprawę zakazu wypowiadania się na temat życia prywatnego komentuje Marek Domagalski

Głośny sądowy zakaz wydany wobec byłej żony byłego premiera wypowiadania się publicznie do mediów, w szczególności do plotkarskiego portalu „Pudelek" o życiu prywatnym z czasów małżeństwa niesie dwa wskazania: że takie zakazy mogą zapadać częściej oraz szybko i że poszkodowani mają całkiem realne narzędzie ochrony.
Kazimierz Marcinkiewicz

Kazimierz Marcinkiewicz

Foto: tv.rp.pl

Bo cóż z wytaczania procesu o usunięcie pomówień czy zniewag, jeśli wyrok zapada po kilku latach, a w tym czasie autor takich słów mógł je powielać, zwłaszcza publicznie.

Zakazy dotyczące publicznych wypowiedzi, w tym do prasy, to delikatna kwestia, gdyż rodzą obawy, aby nie przeradzały się ewentualnie w cenzurę. Ale czasem, wydaje się, są konieczne, byle były ściśle ograniczone i stosowane na krótko. Z tym jest jednak problem, gdyż procesy w Polsce trwają wciąż długo. Jest jednak szeroka gama innych tymczasowych zakazów sądowych, np. zajęcie konta służy zabezpieczeniu wykonania wyroku zasądzającego odszkodowanie czy alimenty, z kolei zakaz sprzedaży nieruchomości, czy choćby tzw. wzmianka o toczącym się procesie w księdze wieczystej ostrzega ewentualnych nabywców i utrudnia dłużnikowi wyzbycie się majątku przed spłatą długu.

Czytaj także:

Adwokat o sprawie Marcinkiewicza

Sąd zakazuje byłej żonie Kazimierza Marcinkiewicza ujawniania ich spraw prywatnych

Reklama
Reklama

Takie zakazy irytują bardzo często ludzi nieobeznanych z sądami, gdyż burzą ich wyobrażenie o sądach, i prawdą jest, że są one odstępstwem od wielu fundamentalnych zasad uczciwego procesu. Zapadają najczęściej na niejawnym posiedzeniu sądu, bez wysłuchania drugiej strony (pozwanego dłużnika), więcej, wnioskodawca może o takie zabezpieczenie wystąpić jeszcze przed złożeniem pozwu. To są jednak tylko wyjątki od zasad, że należy w procesie wysłuchać obydwie strony, służące temu, by przyszły wyrok był skuteczny, a jego egzekucja realna.

Dlatego tymczasowy zakaz wydany przez sąd pierwszej instancji jest natychmiast wykonalny (nie czeka się na jego uprawomocnienie), więc zobowiązany ma natychmiast zastosować się do niego. Dopiero w zażaleniu do wyższej instancji może wnioskować o jego wstrzymanie (co sąd drugiej instancji może, ale nie musi zrobić) i zaprezentować swoją argumentację, by zakaz uchyliła. Dodajmy, że za naruszenie zakazu sąd może wyznaczyć do 10 tys. zł grzywny, a gdyby ona nie pomogła, to może być dwukrotnie ponawiana. Potem sąd może skierować nierespektującego zakazu do aresztu.

Wniosek do występującego do sądu zwłaszcza bez adwokata jest taki, by przemyślał zastosowanie tej wstępnej, a jakże skutecznej procedury. Powinny o niej pamiętać także dłużnicy, że naruszając czyjeś prawa, mogą o akcji poszkodowanego dowiedzieć nie z pozwu, ale z zajęcia im konta bankowego czy np. z zakazu wypowiadania się na dany temat.

Podatki
Przelewu od żony lub męża nie musisz zgłaszać. Ale są wyjątki
Materiał Promocyjny
Nowy luksus zaczyna się od rozmowy. Byliśmy w showroomie EXLANTIX w Warszawie
Materiał Promocyjny
Rekordy sprzedaży i większy magazyn w Duchnicach
Prawo drogowe
Duże zmiany dla kierowców. Pojawi się nowa przesłanka zatrzymania prawa jazdy
Prawo w Polsce
Będzie nowy obowiązek dla właścicieli psów. Rząd przyjął projekt ustawy
Materiał Promocyjny
Arabia Saudyjska. W krainie gościnności
Praca, Emerytury i renty
13. emerytura nie dla każdego. Ci seniorzy nie otrzymają świadczenia
Materiał Promocyjny
Dove Self-Esteem: Wsparcie dla nastolatków
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama