fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Dobra osobiste

Sąd zakazuje byłej żonie Kazimierza Marcinkiewicza ujawniania prywatności

Kazimierz Marcinkiewicz
Fotorzepa, Radek Pasterski
Dariusz Pluta, adwokat zajmujący się procesami dotyczącymi wolności i granic wypowiedzi

- Jak się dowiadujemy na wniosek byłego premiera Kazimierza Marcinkiewicza warszawski Sąd Okręgowy zakazał jego byłej żonie na rok czasu podawania informacji z ich życia prywatnego z czasów małżeństwa.

- Jeśli przedmiotem sporu jest ochrona prywatności, to eksploatacja tej sfery co do zasady zależy od zgody zainteresowanego a w przypadku osób publicznych publikowanie informacji czy danych z prywatnej sfery życia może nastąpić bez takiej zgody tylko w sytuacji kiedy konkretna informacja wiąże się bezpośrednio z działalnością publiczną danej osoby.

- To rzadki rodzaj orzeczeń panie mecenasie?

- W sprawach o ochronę dóbr osobistych sąd ma jednak możliwość w trybie tzw. zabezpieczenia roszczenia, wydać zakaz publikacji ale jedynie kiedy takiemu zakazowi nie sprzeciwia się ważny interes publiczny. W zakazie publikacji mieści się oczywiście zakaz publicznej wypowiedzi. Taki zakaz może być pierwotnie orzeczony na okres nie dłuższy niż rok przy czym powód może żądać dalszego utrzymania tego zakazu jeżeli przed upływem tego rocznego okresu sprawa nie zostanie rozstrzygnięta.

- Zakaz, jak się dowiadujemy, brzmi dość ogólnie, czy są jakieś kryteria jego wydawania. określania?

- Moim zdaniem korzystanie przez sąd z takiej formy zabezpieczenia powinno mieć miejsce w szczególnie uzasadnionych okolicznościach (w przypadku osób publicznych powinno to być ograniczone do sytuacji nadzwyczajnych) a nadto sam zakres i przedmiot tego zakazu musi być bardzo precyzyjnie i ściśle oznaczony. Nie ma bowiem wątpliwości że taki zakaz (orzekany przecież przed rozpoznaniem sprawy i przed przeprowadzeniem postępowania dowodowego) w sposób władczy (chociaż z założenia tymczasowy) ingeruje w wolność wypowiedzi i to prewencyjnie a nie następczo.

- W tym wypadku przestrzeganie zakazu sądzą zagroził grzywną w wysokości 10 tys. zł. Skąd ta kwota?

- Taką grzywnę przewiduje Kodeks postępowania cywilnego, jeżeli jednak dwukrotne wymierzenie grzywny okazało się nieskuteczne wysokość grzywny może być zwiększona. Z kolei brak zapłacenia grzywny może skutkować wykonaniem "zastępczego" aresztu, przy czym w stosunku do osób których zdrowie może być narażone na niebezpieczeństwo aresztu się nie wykonuje aż do ich wyzdrowienia.

- Wielu dowiadujących się o tej sprawie pewnie zada sobie pytanie: po co taki zakaz skoro sami zainteresowani biegali do mediów ze swoimi prywatnymi sprawami?

- Nie można owszem zapominać, że przedmiotem wiedzy powszechnej jest to że obydwie strony swoją prywatną relację a następnie formalny związek ) w bardzo istotnym zakresie uczyniły sprawą publiczną, co powoduje że w tym przypadku zakres sfery prywatnej został przez same strony w istotny sposób ograniczony. Nie da się jednak stwierdzić lub ocenić czy toczonym aktualnie sporze o ochronę dóbr osobistych byłego premiera ma to jakiekolwiek znaczenie jeżeli nie wiadomo co dokładnie jest przedmiotem tego sporu oraz żądań pozwu.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA