Po decyzji RPP: Kredyty tanieją, lokaty topnieją

Wiele wskazuje na to, że październikowa obniżka stóp procentowych nie jest ostatnią w tym roku, choć kolejne ruchy Rady Polityki Pieniężnej powinny być raczej niewielkie. Kto na tym zyskuje, a kto traci?

Aktualizacja: 05.10.2023 06:42 Publikacja: 05.10.2023 03:00

Rada Polityki Pieniężnej, której przewodniczy prezes NBP Adam Glapiński, łącznie od sierpnia obniżył

Rada Polityki Pieniężnej, której przewodniczy prezes NBP Adam Glapiński, łącznie od sierpnia obniżyła stopy procentowe o 1 pkt proc.

Foto: mat. pras.

Zgodnie z oczekiwaniami rynkowymi po posiedzeniu zakończonym w środę RPP obniżyła wszystkie stopy procentowe o 0,25 pkt proc. Główna stopa NBP, referencyjna, spadnie do 5,75 proc. w skali rocznej z 6 proc. dotychczas. To druga z rzędu obniżka stóp, choć w mniejszej skali niż ta poprzednia. We wrześniu dokonano głębokiego cięcia – aż o 0,75 pkt proc. (z 6,75 proc. do 6 proc.).

Raty kredytów w dół

Spadek stopy referencyjnej przełoży się na obniżenie kosztów pożyczania i wysokość rat kredytów, przede wszystkim tych hipotecznych. Jak wyliczają eksperci, stopy niższe o każde 0,25 pkt oznaczają ratę niższą o ok. 16 zł na każde pożyczone 100 tys. zł.

– W przypadku kredytu mieszkaniowego na kwotę 300 tys. zł (zaciągniętego na 30 lat, w kwietniu 2021 r.) rata zmniejszy się o niecałe 50 zł – wylicza Jarosław Sadowski, analityk Expander Advisors. Jeśli zaś dodać do tego wcześniejszą obniżkę stóp, rata takiego przykładowego kredytu spadnie o prawie 200 zł.

Czytaj więcej

Grzegorz Siemionczyk: Niebezpieczny triumfalizm NBP

Warto przy tym dodać, że raty nie zależą bezpośrednio od poziomu stóp NBP, ale od notowań indeksu WIBOR. Stawka WIBOR 3M spadła jeszcze przed środowym posiedzeniem RPP do 5,73 proc., czyli o 1,17 pkt proc. w porównaniu z sierpniem.

Kiedy aktualizacja

– W przypadku wspomnianego wcześniej kredytu oznacza to spadek raty z 2401 zł (przez ostatnie trzy miesiące) do 2168 zł. Spadek jest większy niż wspomniane 50 zł, ponieważ banki zwykle aktualizują oprocentowanie raz na trzy miesiące lub raz na sześć miesięcy, więc zmiana uwzględni zwykle jednocześnie obniżkę wrześniową i październikową – wyjaśnia Sadowski.

Jednocześnie osoby, które pożyczały pieniądze na zakup mieszkania w okresie bardzo niskich stóp procentowych, np. w 2021 r., wciąż muszą się liczyć ze znacznie wyższymi obciążeniami niż w początkowym okresie. W powyższym przykładzie pierwsza rata wynosiła 1173 zł, obecnie, nawet po obniżkach stóp, będzie to dwa razy więcej.

Czytaj więcej

Po decyzji RPP: czy będą kolejne cięcia stóp?

Obniżka wpłynie również na oprocentowanie części kredytów konsumpcyjnych. Zmniejszy bowiem maksymalny dopuszczalny przez prawo poziom oprocentowania do 18,5 proc. Dotychczas było to 19 proc., a przed wrześniową obniżką – 20,5 proc.

Mniejszy zarobek na lokatach

Z kolei dla osób posiadających oszczędności redukcja stóp NBP to niezbyt pomyślna informacja, ponieważ ponownie spadnie oprocentowanie lokat bankowych. We wrześniu, jak wynika z analiz HREIT, średnie oprocentowanie najlepszych lokat i rachunków oszczędnościowych wynosiło 6,11 proc., czyli aż o 0,6 pkt proc. mniej niż miesiąc wcześniej. Po środowej decyzji RPP wskaźnik ponownie się pewnie obniży.

Czytaj więcej

Nastroje konsumentów tylko trochę lepsze

– Dziś wciąż w bankach dostępne są nawet promocyjne depozyty z oprocentowaniem na poziomie przekraczającym 7 proc. Problem w tym, że takie propozycje najpewniej niebawem znikną z bankowych zestawień – zauważa Bartosz Turek, główny analityk HREIT. – W efekcie, nawet jeśli dziś uda nam się założyć trzymiesięczny depozyt, który ma szanse uchronić nasze oszczędności przed inflacją, to za kilka miesięcy takich ofert najpewniej już nie będzie – dodaje.

Inflacja odpuszcza?

Choć część ekonomistów ocenia, że w ogóle jest jeszcze za wcześnie na jakiekolwiek cięcia kosztów pożyczania, sama Rada Polityki Pieniężnej wskazuje na niższą presję popytową i ograniczenie presji inflacyjnej. I tym uzasadnia październikowe cięcia.

Rzeczpospolita

W ocenie Rady koniunktura w gospodarce światowej pozostaje osłabiona, a w takich warunkach również w Polsce nastąpiło obniżenie dynamiki aktywności gospodarczej. Sprzedaż detaliczna oraz produkcja przemysłowa w sierpniu 2023 r. obniżyły się w ujęciu rocznym. Pozytywem jest to, że na rynku pracy utrzymuje się dobra sytuacja.

Według szybkiego szacunku GUS roczny wskaźnik inflacji CPI we wrześniu 2023 r. wyraźnie obniżył się do 8,2 proc. wobec 10,1 proc. w sierpniu. I zdaniem RPP można szacować, że we wrześniu ponownie obniżyła się także inflacja bazowa. Co ważne, w sierpniu inflacja PPI była ujemna, co potwierdzać może wygasanie większości zewnętrznych szoków podażowych oraz ograniczenie presji kosztowej.

– Wraz z niską dynamiką aktywności gospodarczej będzie to oddziaływać w kierunku dalszego spadku dynamiki cen dóbr konsumpcyjnych w kolejnych kwartałach – argumentuje RPP.

Czytaj więcej

Drożyzna skłania Polaków do szukania dorywczej pracy

W cyklu łagodzenia

W swoim komunikacie RPP podtrzymała również, że dalsze jej decyzje będą zależne od napływających informacji dotyczących perspektyw inflacji i aktywności gospodarczej. Pytanie, jakie to będą decyzje?

– Naszym zdaniem RPP znajduje się w środku cyklu łagodzenia polityki pieniężnej, ale od tej chwili będzie on realizowany w takich właśnie standardowych, małych krokach – komentuje Piotr Bartkiewicz, ekonomista Banku Pekao. – W takich kategoriach, naszym zdaniem, należy postrzegać kolejne decyzje RPP – każde posiedzenie może być decyzyjne, ale nie wszystkie takie będą. Spodziewamy się, że stopa referencyjna NBP spadnie do 5,5 proc. na koniec tego roku i do 4 proc. na koniec przyszłego roku – zaznacza Bartkiewicz.

Przy czym, zdaniem zespołu ekonomistów Banku Pekao, w listopadzie stopa referencyjna spadnie o 0,25 pkt proc., a w grudniu pozostanie bez zmian. Podobnie uważają ekonomiści Santander Bank Polska. – Spodziewamy się kolejnej obniżki o 0,25 pkt proc. w listopadzie, a następnie pauzy, która może przeciągnąć się na sporą część 2024 r. – prognozują.

Czytaj więcej

Holandia z deflacją. Eurostrefa też w dół

Walutowa lekcja

Z kolei zdaniem Rafała Beneckiego, głównego ekonomisty ING Banku Śląskiego, więcej na temat kolejnych ruchów RPP będzie można powiedzieć po czwartkowej konferencji prezesa NBP Adama Glapińskiego. – Zakładamy, że prezes będzie prezentował ostrożniejsze podejście, by nie spowodować znów osłabienia złotego – ocenia Benecki.

Ekonomista przypomina, że zupełnie zaskakująca, głęboka obniżka stóp procentowych aż o 0,75 proc. we wrześniu skutkowała gwałtowną deprecjacją naszej waluty. – Wydaje się, że stało to się ważnym argumentem, by luzowanie polityki pieniężnej kontynuować już mniejszymi krokami, czyli obniżką o 0,25 proc. w październiku – ocenia Rafał Benecki.

Zgodnie z oczekiwaniami rynkowymi po posiedzeniu zakończonym w środę RPP obniżyła wszystkie stopy procentowe o 0,25 pkt proc. Główna stopa NBP, referencyjna, spadnie do 5,75 proc. w skali rocznej z 6 proc. dotychczas. To druga z rzędu obniżka stóp, choć w mniejszej skali niż ta poprzednia. We wrześniu dokonano głębokiego cięcia – aż o 0,75 pkt proc. (z 6,75 proc. do 6 proc.).

Raty kredytów w dół

Pozostało 94% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Dane gospodarcze
Inflacja bazowa w Polsce lekko w dół. NBP podał nowe dane
Dane gospodarcze
Chiński rynek nieruchomości nadal ciąży gospodarce
Dane gospodarcze
Inflacja konsumencka w Polsce w maju. GUS podał nowe dane
Dane gospodarcze
Europejski Kongres Finansowy: Długa lista zagrożeń dla polskiej gospodarki
Akcje Specjalne
Mapa drogowa do neutralności klimatycznej
Dane gospodarcze
FAO: żywność na świecie znów zdrożała w maju
Dane gospodarcze
Prezes NBP Adam Glapiński: Szanse na obniżkę stóp w 2024 roku są zerowe