GUS opublikował w środę szczegółowe dane dotyczące produktu krajowego brutto w III kwartale. Wynika z nich, że PKB – podstawowa miara aktywności w gospodarce – wzrósł realnie (tzn. w cenach stałych) o 3,6 proc. rok do roku, najmniej od I kwartału 2021 r., po zwyżce o 5,8 proc. w poprzednim kwartale. Wstępny szacunek, sprzed trzech tygodni, wskazywał na wzrost o 3,5 proc.

Po oczyszczeniu z wpływu czynników sezonowych, PKB w III kwartale był o 4,5 proc. wyższy niż rok wcześniej (po zwyżce o 5,6 proc. w II kwartale) i o 1 proc. wyższy niż w poprzednim kwartale. To również wyniki minimalnie lepsze od wstępnych szacunków.

Z środowych danych wynika, że spożycie w sektorze gospodarstw domowych wzrosło realnie o zaledwie 0,9 proc. rok do roku, po 6,4 proc. kwartał wcześniej. Po oczyszczeniu z wpływu czynników sezonowych konsumpcja okazała się o 0,7 proc. mniejsza niż kwartał wcześniej.

Czytaj więcej

Inflacja spadła pierwszy raz od lutego. Dane GUS poniżej najniższych szacunków

Dla porównania, przed wstępnym szacunkiem PKB – zakładając wyhamowanie wzrostu do 3 proc. rok do roku - ankietowani przez „Rzeczpospolitą” ekonomiści szacowali przeciętnie, że konsumpcja wzrosła o 2,3 proc. rok do roku.

Tąpnięcie wydatków konsumpcyjnych w III kwartale w stosunku do poprzedniego kwartału łatwo wyjaśnić wysoką inflacją, obniżającą siłę nabywczą dochodów gospodarstw domowych. Dziwić może jednak ostre wyhamowanie wzrostu konsumpcji w ujęciu rok do roku. Od lutego br. wydatki podbił bowiem napływ uchodźców z Ukrainy. Jednym z wyjaśnień tej zagadki może być to, że wydatki nierezydentów GUS może zaliczać do eksportu. Jego realna wartość w III kwartale wzrosła zaś o 6,9 proc. rok do roku, po zwyżce o 5,2 proc. kwartał wcześniej. To najlepszy wynik od roku, co kontrastuje ze spowolnieniem w europejskiej gospodarce.

Nakłady brutto na środki trwałe, czyli inwestycje, wzrosły w III kwartale o 2 proc. rok do roku po zwyżce o 6,6 proc. w II kwartale. To również wynik wyraźnie niższy od mediany szacunków ekonomistów w ankiecie „Parkietu” (4,2 proc.), choć były one formułowane przy założeniu niższego niż faktyczny wzrostu PKB.

Czytaj więcej

Minister Finansów: resorty mają przygotować plany oszczędnościowe

Sporą niespodzianką w środowych danych jest również to, że przyrost zapasów dodał do rocznej zwyżki PKB aż 2,2 pkt proc., po 1,8 pkt proc. w II kwartale. Ekonomiści powszechnie oczekiwali, że wpływ kumulacji zapasów na tempo wzrostu aktywności w gospodarce będzie malał po tym, jak od połowy 2021 r. do I kwartału br. stale przewyższał 4 pkt proc.