Podwójna kasa państwa. NIK piętnuje miliardy zaskórniaków poza budżetem

Ukrywanie wydatków państwa poza budżetem i kontrolą parlamentu, wydawanie publicznych pieniędzy w okolicznościach wysokiego ryzyka, uznaniowości, a nawet korupcja – takie zarzuty pod adresem rządu i jego agend padły w środę wieczorem w Sejmie.

Publikacja: 13.07.2023 15:01

Prezes NIK Marian Banaś

Prezes NIK Marian Banaś

Foto: Fotorzepa, Jerzy Dudek

Sejm debatował nad sprawozdaniem rządu z wykonania budżetu państwa w 2022 r. oraz analizą wykonania tego budżetu przygotowaną przez Najwyższą Izbę Kontroli. 

- Wydatki budżetu państwa w dalszym ciągu stanowiły i stanowią najważniejsze źródło finansowania zadań państwa, a ich wykonywanie podlega rygorom przepisów corocznie uchwalanej ustawy budżetowej i przepisów ustawy o finansach publicznych – zapewniała minister finansów Magdalena Rzeczkowska.

Czytaj więcej

Gorzkie zwycięstwo przyrody w PE. Polacy głosowali przeciw

Dwa równoległe budżety

Problem w tym, że - jak przekonywał w Sejmie Marian Banaś, prezes NIK, budżet państwa - przestaje pełnić funkcję podstawowego aktu zarządzania finansami państwa, a gospodarka finansowa państwa prowadzona jest w znacznej części poza budżetem państwa i z pominięciem rygorów właściwych dla tego budżetu. Dodał, że w 2022 r. w dalszym ciągu w szerokim zakresie stosowano różnorodne rozwiązania, które zaburzały przejrzystość i roczność realizacji budżetu państwa, a istotna część zadań państwa była finansowana ze środków ujętych nie tylko poza budżetem państwa czy ustawą budżetową, ale nawet poza sektorem finansów publicznych.

NIK wyliczył, że na koniec 2022 r. wystąpiła rekordowa, bo wynosząca 302,6 mld zł, różnica pomiędzy długiem publicznym obliczanym według metodologii unijnej, a tym ustalanym według zasad krajowych. Różnica ta była głównie wynikiem ujmowania w długu sektora instytucji rządowych i samorządowych zobowiązań zaciągniętych w celu sfinansowania zadań państwa ze środków funduszy pozabudżetowych obsługiwanych przez Bank Gospodarstwa Krajowego - w szczególności Funduszu Przeciwdziałania COVID-19, Funduszu Pomocy i Funduszu Wsparcia Sił Zbrojnych oraz zadłużenia Polskiego Funduszu Rozwoju.

Zdaniem NIK skala tego zjawiska, liczba funduszy i kwota jaką dysponują sprawia, czyni je „niejako alternatywnym budżetem”, który funkcjonuje poza ścisłą kontrolą i procedurami przewidzianymi dla budżetu państwa. Izba zauważa przy tym, że w dalszym ciągu stosowano też inne, wykorzystywane w latach poprzednich, sposoby wydatkowania środków publicznych z pominięciem budżetu państwa. Wymienia tu przede wszystkim przekazywanie niektórym podmiotom skarbowych papierów wartościowych, zamiast dotacji, co pozwalało na wykazanie niższych wydatków i deficytu budżetu państwa, mimo wzrostu wielkości długu skarbu państwa.

Czytaj więcej

Ekonomiści mniej wierzą w dezinflację niż NBP

- Wyżej opisane działania prowadziły do obniżenia rangi budżetu państwa, któremu Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej oraz ustawa o finansach publicznych nadały pozycję centralnego planu finansowego państwa – ocenia Najwyższa Izba Kontroli.

Rząd podliczył, że budżet 2022 r. zamknął się deficytem 12 mld zł. Tymczasem zdaniem NIK jest to jednak zaledwie wycinek faktycznego deficytu, który w rzeczywistości był o 101 mld zł wyższy.

- Deficyt poza budżetem jest sześciokrotnie większy niż ten pokazany w parlamencie – stwierdził Marian Banaś.

Napiętnowany PFR

W czasie debaty sejmowej szef NIK poważne zarzuty skierował pod adresem Polskiego Funduszu Rozwoju. Stwierdził, że w ramach kontroli przeprowadzonej w PFR stwierdzono istotne i liczne nieprawidłowości. Mówił, że wydawane przezeń pieniądze publiczne nie tylko pozostają poza kontrolą parlamentu i społeczeństwa, „ale również są wydatkowane poza wszelkimi zasadami i rygorami, w okolicznościach wysokiego ryzyka, uznaniowości i korupcji”.

– Chcę tylko wspomnieć proszę państwa, że nie stosuje się tu ustawy o zamówieniach publicznych, jest pełna uznaniowość i brak kontroli parlamentu – mówił w Sejmie Marian Banaś.

W swojej analizie NIK szacuje, że koszty obsługi obligacji emitowanych przez jednostki spoza sektora finansów publicznych (w szczególności przez Bank Gospodarstwa Krajowego na rzecz Funduszu Przeciwdziałania COVID-19 i Funduszu Pomocy oraz przez Polski Fundusz Rozwoju) w całym okresie ich zapadalności będą o ponad 12,2 mld zł od kosztów, jakie poniósłby budżet państwa na obsługę skarbowych papierów wartościowych.

O komentarze do słów prezesa Najwyższej Izby Kontroli poprosiliśmy rzeczników rządu i PFR. Napiszemy o nich, kiedy je uzyskamy.

Finansowy akt oskarżenia

To, co mówi prezes NIK, to niemal jak akt oskarżenia” – komentował na Twitterze Sławomir Dudek prezes zarządu i główny ekonomista Instytutu Finansów Publicznych. Przypomniał, że IFP od dawna apeluje: „Dosyć oszukiwania społeczeństwa. Budżet łamie konstytucję. Łamie prawo obywatelskie do wiedzy o finansach państwa".

Pierwszy raz w historii III RP rząd otrzymał negatywną ocenę od Najwyższej Izby Kontroli za wykonanie budżetu państwa w 2022 r. To skutek wspomnianego wyprowadzania ogromnych wydatków kasy państwa poza budżet i kontrolę parlamentu.

Sejm debatował nad sprawozdaniem rządu z wykonania budżetu państwa w 2022 r. oraz analizą wykonania tego budżetu przygotowaną przez Najwyższą Izbę Kontroli. 

- Wydatki budżetu państwa w dalszym ciągu stanowiły i stanowią najważniejsze źródło finansowania zadań państwa, a ich wykonywanie podlega rygorom przepisów corocznie uchwalanej ustawy budżetowej i przepisów ustawy o finansach publicznych – zapewniała minister finansów Magdalena Rzeczkowska.

Pozostało 91% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Budżet i podatki
Kiedy 60 tys. kwoty wolnej? Minister finansów ma przedstawić plan
Budżet i podatki
Niemal 40 mld zł deficytu w budżecie. Wpływy z VAT na minusie
Budżet i podatki
Rząd ma nowy plan na finanse państwa. Będą wyższe podatki?
Budżet i podatki
MF: Od 2025 roku wchodzimy na ścieżkę redukcji deficytu
Budżet i podatki
Naprawa polskich finansów zajmie kilka lat. MF przedstawia tzw. białą księgę
Materiał Promocyjny
CERT Orange Polska: internauci korzystają z naszej wiedzy