Złodzieje grabią sklepy. To już problem społeczny

Aż o 40 proc. wzrosła liczba kradzieży na kwotę powyżej 500 zł. Zdecydowana większość przypada na sklepy wielkopowierzchniowe. To już problem społeczny – zwracają uwagę handlowcy.

Aktualizacja: 09.11.2023 06:07 Publikacja: 09.11.2023 03:00

Aż o 40 proc. wzrosła liczba kradzieży na kwotę powyżej 500 zł.

Aż o 40 proc. wzrosła liczba kradzieży na kwotę powyżej 500 zł.

Foto: Adobe Stock

Kradzież powyżej 500 zł, a od 1 października br. – 800 zł, to przestępstwo. Takich przestępstw było 33 tys. w ciągu dziewięciu miesięcy 2023 r. Wykroczeń zaś (kradzieży na mniejszą kwotę) zanotowano ponad 204 tys., czyli o 20 proc. więcej rok do roku – wynika z danych Komendy Głównej Policji, które „Rzeczpospolita” poznała pierwsza.

Czytaj więcej

Kradzieży sklepowych jest coraz więcej. A będzie jeszcze gorzej

Aż 80 proc. wykroczeń przypada na duże sklepy. Eksperci tłumaczą to szybko rosnącymi cenami, co dla wielu Polaków oznacza kłopoty ze spięciem budżetu i posunięcie się do łamania prawa.

– W pewnym stopniu jest to efekt wysokiej inflacji. Społeczeństwo zubożało, a więc mogło dochodzić do większej liczby kradzieży – przyznaje Robert Biegaj, ekspert rynku handlowego z Grupy Offerista.

To jednak tylko jedna z przyczyn. – To również konsekwencja rozwoju grup przestępczych – mówi Renata Juszkiewicz, prezes Polskiej Organizacji Handlu i Dystrybucji. – Dla sklepów oznacza to straty, ale także konieczność inwestowania w ochronę i inne zabezpieczenia – dodaje.

Wzrost liczby kradzieży widać już od co najmniej kilkunastu miesięcy. Sytuacja może się jeszcze pogorszyć z powodu zmian w prawie. 1 października podniesiono do 800 zł wartość towaru, którego kradzież jest przestępstwem, co wiąże się z surowszymi karami.

Czytaj więcej

Polacy kradną w sklepach coraz więcej towarów. Masowo ginie jedzenie

– Wzrost przestępstw kradzieży o 40 proc. jest niepokojącym zjawiskiem, które powinno martwić nie tylko branżę handlową. Jest to dużo szerszy społecznie problem, który rośnie na naszych oczach – dodaje Robert Biegaj.

Sklepy przyznają, że problem narasta. – Zdecydowanie większą częstotliwość prób kradzieży odnotowujemy w większych miastach i aglomeracjach niż w mniejszych miejscowościach – mówi Agata Biernacka, kierownik działu komunikacji i PR Aldi Polska. – W celu przeciwdziałania kradzieżom w naszych sklepach korzystamy z monitoringu i usług ochroniarskich. Każdą kradzież zgłaszamy też na policję – podkreśla.

Czytaj więcej

Wojciech Tumidalski: Nie dzielmy kradzieży na pół. Złe przepisy nie pomogą

Dotyczy to wszystkich sektorów handlu. – Zwykle daje się dostrzec korelację pomiędzy częstotliwością występowania tego typu incydentów a sytuacją gospodarstw domowych. Na rynku dostępne są różne systemy prewencyjne wykorzystujące nowoczesne technologie skierowane w tym zakresie do handlu detalicznego – wyjaśnia biuro prasowe LPP, właściciela marek Reserved czy House.

– Postawiliśmy m.in. na elektroniczne metki RFID, które wdrożyliśmy głównie z myślą o poprawie zarządzania stanem magazynowym czy polepszeniu operacji sklepowych. Zapewniają nam również poprawę bezpieczeństwa w sklepie – dodaje.

Kradzież powyżej 500 zł, a od 1 października br. – 800 zł, to przestępstwo. Takich przestępstw było 33 tys. w ciągu dziewięciu miesięcy 2023 r. Wykroczeń zaś (kradzieży na mniejszą kwotę) zanotowano ponad 204 tys., czyli o 20 proc. więcej rok do roku – wynika z danych Komendy Głównej Policji, które „Rzeczpospolita” poznała pierwsza.

Aż 80 proc. wykroczeń przypada na duże sklepy. Eksperci tłumaczą to szybko rosnącymi cenami, co dla wielu Polaków oznacza kłopoty ze spięciem budżetu i posunięcie się do łamania prawa.

Pozostało 82% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Biznes
Czy KGHM zaskoczy zyskami?
Biznes
Co dalej z cenami za internet i komórkę? Ważne prawo w Senacie
Materiał promocyjny
Sprzedawaj tam, gdzie kupujący szukają Twoich produktów
Biznes
Sowińska o kaucjach: Ministerstwo ma prawo do cofnięcia licencji operatorom
Materiał Promocyjny
Mała Księgowość: sprawdzone rozwiązanie dla małych i średnich przedsiębiorców
Biznes
Olimpiada zamieniła Paryż w twierdzę. Płaczą handel i gastronomia