Koszty realizacji projektu Zakładów Azotowych Kędzierzyn są szacowane na 5 – 6 mld zł. Oprócz wychwytywania i magazynowania dwutlenku węgla przewidziano w nim produkcję gazu syntetycznego z węgla, co zdaniem ekspertów pozwoliłoby na częściowe uniezależnienie się od dostaw surowca z Rosji.

Bruksela zdecydowała się wyasygnować 12 mld euro na projekty rozwijające czyste technologie węglowe polegające na wyłapywaniu i magazynowaniu CO2 (tzw. CCS). Decyzja, kto dostanie wsparcie, ma zapaść jeszcze w tym roku. Dofinansowanie otrzyma 12 instalacji pilotażowych (każda po miliardzie euro).

Polska zgłosiła dwa projekty – oprócz ZAK także w Elektrowni Bełchatów. Prezentacja Kędzierzyna w Brukseli ma zachęcić polskich europosłów do wsparcia starań firmy o przyznanie unijnej dotacji. Swoją pomoc deklaruje także resort gospodarki.

– Trzeba pilnować, by zaplanowane inwestycje zostały zrealizowane, bo to okazja, by w przemysłowej skali zweryfikować przydatność koncepcji CCS. Nie można dopuścić do tego, żeby polskie projekty w UE zostały wycięte pod jakimś pretekstem, trzeba natomiast dopilnować, by były realizowane w odpowiednim czasie – mówi „Rz” wicepremier i minister gospodarki Waldemar Pawlak.

Zarówno ZAK (w konsorcjum z PKE z grupy Tauron), jak i Bełchatów (grupa PGE) projekty mają już przygotowane i zamierzają przedstawić je także polskim posłom. Jak dowiedziała się „Rz”, na 7 marca planowane jest wyjazdowe posiedzenie przedstawicieli Sejmowej Komisji Gospodarki w Bełchatowie. Tam odbędzie się prezentacja instalacji CCS.

Dodatkowo zaprezentowane zostanie studium wykonalności zgazowania węgla przygotowane przez Bechtel dla ZA Puławy i Bogdanki. Prezentację tego ostatniego zaplanowano też na czwartek w Warszawie w obecności prof. Jerzego Buzka, wicepremiera Pawlaka i wiceministra skarbu Krzysztofa Żuka.