Broń atomowa szefa NBP. "Całkowicie załamałaby polski sektor finansowy"

Sygnały, że NBP może się zdecydować na przedterminową sprzedaż obligacji, wyglądają na próbę obrony prezesa banku przed Trybunałem Stanu.

Aktualizacja: 17.01.2024 07:42 Publikacja: 17.01.2024 03:00

Prezes NBP Adam Glapiński

Prezes NBP Adam Glapiński

Foto: Fotorzepa, Jakub Czermiński

„Spekulacje na temat wystawienia obecnie na sprzedaż obligacji skupionych przez NBP w czasie pandemii są nieodpowiedzialne. Podobnie jak sugestie o jakichkolwiek działaniach NBP, których celem byłoby osłabienie systemu finansowego w Polsce” – napisał we wtorek na X (d. Twitter) członek zarządu polskiego banku centralnego Artur Soboń. Wcześniej tego samego dnia rzecznik prasowy NBP Wojciech Andrusiewicz oświadczył, że „nie ma na dziś w Narodowym Banku Polskim żadnej dyskusji dotyczącej przyspieszonej sprzedaży obligacji Skarbu Państwa”.

Czytaj więcej

Sprzedaż obligacji przez NBP. QT w Polsce nie ma sensu

Próba szantażu

Obaj przedstawiciele NBP odnieśli się do wypowiedzi członka Rady Polityki Pieniężnej Ireneusza Dąbrowskiego, z których wynika, że gremium to może rozważyć podwyżkę stóp procentowych lub właśnie sprzedaż obligacji z portfela NBP w razie wzrostu inflacji. Rzecznik banku podkreślił, że „opinie członków Rady Polityki Pieniężnej są opiniami członków Rady, nie zaś zarządu banku, który ma decydujący głos w tej sprawie”.

Z tą tezą polemizują zarówno obecni, jak i byli członkowie RPP, co wzmacnia obraz pandemicznego skupu obligacji przez bank centralny jako programu nieprzejrzystego. Ale nawet gdyby było tak, że kwestia skupu i sprzedaży obligacji przez NBP jest w gestii zarządu, to słowa Dąbrowskiego trudno bagatelizować. Uchodzi on bowiem za bliskiego współpracownika i wyraziciela poglądów prezesa NBP Adama Glapińskiego.

Czytaj więcej

Kotecki: Sprzedaż obligacji rządowych przez NBP? Polityczny atak i szantaż

Prezes zresztą o hipotetycznej sprzedaży obligacji z portfela NBP też niedawno mówił. I to w tonie ocierającym się o szantaż rządu. „Gdyby bank był nieodpowiedzialny, czy prezes taki co się nadaje do Trybunału Stanu, czy do zawieszenia (…), to na przykład mógłby te obligacje przedstawić na rynek, co by całkowicie załamało polski sektor – jakby był nieodpowiedzialny. Ale my oczywiście nie zamierzamy z tym nic robić. Niech sobie leży” – mówił Glapiński w grudniu.

Powolne wygaszanie

NBP w ramach strukturalnych operacji otwartego rynku skupił w latach 2020–2021 obligacje skarbowe i gwarantowane przez Skarb Państwa (emitowane przez PFR i BGK) za 144 mld zł. Ich część już została wykupiona, w tym roku zapadają kolejne, warte około 9 mld zł. Dotychczas wśród obserwatorów polityki pieniężnej powszechne było przekonanie, że NBP będzie trzymał obligacje do wykupu, powoli odchudzając portfel aż do 2030 r. Wypowiedź członka RPP to przekonanie podważyła. Zbiegło się to w czasie ze spadkiem cen obligacji skarbowych w Polsce i osłabieniem złotego. Choć to raczej odzwierciedlenie tendencji na globalnym rynku, rzuca dodatkowe światło na zdecydowaną reakcję NBP.

Czytaj więcej

Cezary Szymanek: Niemoralny szantaż Adama Glapińskiego, prezesa NBP

Najwięcej kontrowersji wzbudziła piątkowa wypowiedź Dąbrowskiego dla agencji Bloomberg. Niewykluczone, że sam członek RPP zorientował się, że jego słowa mogły zostać odebrane jako próba wywarcia presji na rząd, żeby nie dążył do rozliczenia prezesa NBP. Chwilę później ukazały się bowiem fragmenty wywiadu Dąbrowskiego dla „Gazety Bankowej”, związanej z obozem Zjednoczonej Prawicy. Rozmowa ma się jednak znaleźć dopiero w lutowym wydaniu. Tu Dąbrowski jest ostrożniejszy i kreśli warunki, w których uzasadniona mogłaby być dyskusja o ilościowym zacieśnianiu polityki pieniężnej (QT), czyli właśnie sprzedaży obligacji z portfela NBP. Ekonomiści nie widzą potrzeby QT w Polsce.

„Spekulacje na temat wystawienia obecnie na sprzedaż obligacji skupionych przez NBP w czasie pandemii są nieodpowiedzialne. Podobnie jak sugestie o jakichkolwiek działaniach NBP, których celem byłoby osłabienie systemu finansowego w Polsce” – napisał we wtorek na X (d. Twitter) członek zarządu polskiego banku centralnego Artur Soboń. Wcześniej tego samego dnia rzecznik prasowy NBP Wojciech Andrusiewicz oświadczył, że „nie ma na dziś w Narodowym Banku Polskim żadnej dyskusji dotyczącej przyspieszonej sprzedaży obligacji Skarbu Państwa”.

Pozostało 88% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Banki
Wakacje kredytowe mają zostać przedłużone. "Większość zagłosuje za tym pomysłem"
Banki
Kadrowa miotła dotarła do Banku Pekao. Kto zostanie prezesem?
Banki
Miotła kadrowa dotarła do Banku Pekao. Powołano nową radę nadzorczą
Banki
Szwajcaria nie chce powtórki z bankructwa Credit Suisse
Materiał Promocyjny
Jak kupić oszczędnościowe obligacje skarbowe? Sposobów jest kilka
Banki
EBOR wyszedł zdecydowanie spod kreski w 2023 roku