Jak przyznaje nam Biuro Informacji Kredytowej, banki przekazują do BIK informacje o zobowiązaniach objętych wakacjami kredytowymi. - Informacja o korzystaniu z wakacji kredytowych nie wpływa negatywnie na oceny punktowe udostępniane przez BIK. Decyzję o udzieleniu nowego, czy podwyższenia kwoty istniejącego kredytu podejmuje bank na podstawie przyjętych w danym banku kryteriów oceny zdolności kredytowej, gdzie sam fakt skorzystania z wakacji może również być brany pod uwagę – tłumaczy nam biuro prasowe BIK.

Zapytaliśmy największe banki w Polsce jak będą podchodziły do tej kwestii, ale do tej pory nie otrzymaliśmy odpowiedzi.

BIK dodaje również, że przetwarza w swojej bazie przekazane przez banki informacje o kredytach hipotecznych, oznaczonych kodem „wakacji kredytowych”. Informacja o „wakacjach kredytowych” udostępniana jest zarówno w raportach kredytowych dla instytucji finansowych, jak i w raportach, które mogą pobrać o sobie konsumenci ze strony www.bik.pl. Każda osoba, która będzie chciała zweryfikować adnotację o skorzystaniu „wakacjach kredytowych”, będzie widziała w swoim raporcie BIK oznaczenie, potwierdzające fakt skorzystania z „wakacji kredytowych”.

Sam UOKiK zbada 16 banków m.in. pod kątem tego czy nie represjonują one klientów, którzy skorzystali z wakacji kredytowych.

- W związku z tym, że prawo do wakacji kredytowych przysługuje bezwarunkowo konsumentom w zakresie jednego kredytu hipotecznego przeznaczonego na cele mieszkaniowe - złożenie wniosku i skorzystanie z wakacji kredytowych nie powinno mieć jakiegokolwiek wpływu na późniejszą ocenę zdolności kredytowej konsumenta. Dlatego zweryfikujemy, czy w tym zakresie banki nie represjonują klientów, którzy skorzystali z ustawowego prawa do wakacji kredytowych – podkreśla Tomasz Chróstny, Prezes UOKiK.

Czytaj więcej

Glapiński krytykuje rządowe wakacje kredytowe. „Nie powinny być dla wszystkich”