Z początkiem 2015 r. przestaje obowiązywać wymóg transferu nowych funduszy operacyjnych w określonej wysokości przez zagraniczny bank macierzysty uruchamiający nową placówkę w Państwie Środka, wynika z dokumentu umieszczonego na stronie internetowej chińskiej Rady Państwa.

Zagraniczne banki będą mogły starać się o zgodę na przeprowadzanie transakcji w juanach już w rok po rozpoczęciu działalności w Chinach wobec trzech lat obowiązujących do tej pory. Jednocześnie znika obowiązek wykazywania przez nie zysków przez ostatnie dwa lata.

- Chodzi o zwiększenie konkurencyjności w branży bankowej i większe jej otwarcie - zwraca uwagę Wu Kan, zarządzający w Dragon Life Insurance. Podkreśla on, że czyniąc to Chiny przygotowują się do umiędzynarodowienia swojej waluty.

Dzięki tym zmianom takie banki jak m. In. amerykański Citigroup, czy brytyjski HSBC będą mogły zwiększyć obecność w drugiej gospodarce świata. Obecnie zagraniczni pożyczkodawcy mają bardzo ograniczony dostęp do tamtejszego rynku usług bankowych, gdyż muszą przestrzegać licznych restrykcji w zakresie rozwoju sieci placówek jak i oferowania produktów. Wszystko to utrudnia im dostęp do depozytów i możliwość oferowania kredytów.

Zgodnie z nowymi regulacjami zmieniającymi przepisy wprowadzone w 2006 r. banki nie będą musiały mieć w Chinach swojego przedstawicielstwa by uzyskać zgodę na tworzenie placówek w formie wspólnych przedsięwzięć (joint-ventures), czy tez w pełni przez siebie kontrolowanych.

W grudniu 2006 r. pięć lat o przystąpieniu do Światowej Organizacji Handlu (WTO) Chiny obiecały zniesienie geograficznych restrykcji dla banków zagranicznych i umożliwienie im przyjmowanie depozytów i udzielanie pożyczek w krajowej walucie. Wcześniej głównie zajmowały się usługami walutowymi dla cudzoziemców.