fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Komentarze

Igor Janke: Nie będzie Budapesztu w Warszawie

Igor Janke
Fotorzepa, Waldemar Kompała
Coraz częściej pojawiają się marzenia, by Polska miała swego przywódcę na miarę Viktora Orbána. Coraz więcej polityków prawicy wydaje się zafascynowanych skutecznością węgierskiego premiera. Marzą, by to w ich szeregach znalazł się charyzmatyczny lider, który pomógłby im rozgromić złą Platformę i zaprowadzić w kraju porządki.
Na razie nic nie wskazuje jednak na to, by miał się zdarzyć Budapeszt w Warszawie. Ani Jarosław Kaczyński nie jest Viktorem Orbanem, ani Donald Tusk nie jest Ferencem Gyurcsányem, którego węgierski premier rozłożył na łopatki.
Prawdziwy problem leży gdzie indziej. Jest w nas. Polscy wyborcy wcale nie czekają na polityka, który zaproponuje im kurację wstrząsową, podejmie niepopularne decyzje i pójdzie pod prąd międzynarodowej opinii publicznej.
Niedawno zaproponowano nam ciepłą wodę w kranie. Dostaliśmy letnią i co? Większość z nas jest zadowolona. Letnia woda, sukcesy Justyny Kowalczyk i tanie igrzyska politycznych kogutów w telewizji w zupełności nam wystarczają. Mamy więc to, na co zasługujemy.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA