fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Urzędnicy

Służba cywilna: nagrody za nic dla urzędników

Siedziba Ministerstwa Obrony Narodowej
Fotorzepa, Kuba Kamiński Kub Kuba Kamiński
Prawie każdy członek korpusu służby cywilnej dostał już w tym roku bonus za to, że... przyszedł do pracy.
Niemal wszyscy polscy urzędnicy mają szczególne osiągnięcia w pracy. Tak wynika z praktyki przyznawania nagród w korpusie służby cywilnej. W niemal wszystkich ministerstwach i urzędach wojewódzkich w tym roku nagrody otrzymało ponad 90 proc. członków korpusu służby cywilnej.
Z informacji zebranych przez „Rz" w urzędach różnych szczebli wynika, że najniższe gratyfikacje kwartalne wynoszą 100 zł, ale najwyższe – w ministerstwach – sięgają nawet 20 tys. zł.
Takie wyróżnienia to dla urzędów nie lada wydatek. Na przykład w MSW w tym roku wydano na nie blisko 6 mln zł brutto. W całej służbie cywilnej przeznacza się na nie ponad  570 mln zł rocznie.

Tytani pracy

Zgodnie z ustawą o służbie cywilnej nagrody przyznaje się jedynie za szczególne osiągnięcia w pracy zawodowej. Szczególne osiągnięcia to te ponadprzeciętne, czyli przekraczające oczekiwania, jakie wiąże się z wykonywaniem przez pracownika obowiązków.
– Nagrody otrzymują  tylko ci pracownicy, którzy w sposób szczególny wyróżnili się w pracy zawodowej. Wysokość indywidualnej nagrody uzależniona jest od stopnia obciążenia pracą, sposobu wywiązywania się z obowiązków służbowych, osobistego zaangażowania, osiąganych wyników, zajmowanego stanowiska oraz wykonywania czynności wykraczających poza zakres obowiązków służbowych – podkreśla Joanna Dębek z Ministerstwa Sprawiedliwości.
I dodaje, że szczególnie honorowani są także ci pracownicy, którzy zostali okresowo obciążeni dodatkowymi obowiązkami, z powodu np. długotrwałej choroby innego pracownika.
– Aby przyznać taką nagrodę, pracownik powinien się czymś wyróżnić. Samo przychodzenie punktualnie do pracy nie wystarczy. Nie powinno być tak, że otrzymują je prawie wszyscy członkowie korpusu służby cywilnej – mówi prof. Michał Kulesza.

Szczodrzy dyrektorzy

Fundusz nagród wynosi 3 proc. planowanych wynagrodzeń osobowych, ale może być przez dyrektorów generalnych podwyższany w ramach posiadanych środków na wynagrodzenia – tak mówią przepisy. Z naszych obliczeń wynika, że w zeszłym roku wynosił on średnio 9 proc. W ten sposób urzędy omijają zamrożenie płac w służbie cywilnej.
Najwięcej, bo aż 13,2 proc., fundusz nagród wynosił w urzędach kontroli skarbowej. Najmniej – 5 proc. – w placówkach zagranicznych, ale tam wynagrodzenia są i tak dość wysokie.
– Praktyka przyznawania nagród w wielu urzędach jest zbyt egalitarna, co zmniejsza motywacyjne walory nagradzania. Może to być wynikiem próby zmniejszenia różnicy między wyższymi wynagrodzeniami specjalistów w sektorze prywatnym i niższymi w administracji państwowej. Szef służby cywilnej wydał w tym roku zarządzenie zawierające zalecenia dla dyrektorów generalnych, jak przyznawać nagrody, by skutecznie motywowały do pracy. Mamy nadzieję, że urzędy wdrożą te zalecenia – mówi Wojciech Zieliński, zastępca dyrektora departamentu służby cywilnej w Kancelarii Premiera.
Wdrażanie zaleceń nadal jednak trwa, choć zarządzenie szefa służby cywilnej zostało wydane w maju. Zgodnie z zarządzeniem nagrody mają być przyznawane za fakt szczególnie dobrego wykonywania obowiązków z uwzględnieniem ilości, jakości i złożoności wykonywanej pracy, a także samodzielności i zaangażowania pracownika.
Nagradzana może więc być np. praca w zespołach, wykonanie konkretnego zadania czy  prowadzenie szkoleń wewnętrznych. Jednak wewnętrzne regulaminy przyznawania nagród w urzędach są tak skonstruowane, że mogą je otrzymywać właściwie wszyscy za wszystko.
– W Małopolskim Urzędzie Wojewódzkim nagrody przyznawane są na podstawie kryteriów zawartych w zarządzeniu dotyczącym przyznawania nagród w urzędzie. Bierze się pod uwagę frekwencję pracowników, w szczególności brak długotrwałych zwolnień lekarskich i innych nieobecności niepłatnych, dodatkowe czasowe obciążenie pracą, zaangażowanie i przejawianą inicjatywę oraz wydajność w pracy – mówi Monika Frenkiel, rzeczniczka prasowa wojewody.
Na podstawie takich kryteriów przyznano w tym roku  nagrody 95 proc. zatrudnionych w urzędzie członków  służby cywilnej.
– To niewątpliwie nadużycie prawa – uważa prof. Michał Kulesza.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA