Historia

Dukszty – majątek ostatniego Zana

Dwór w Duksztach
Fotorzepa, Maciej Rydel MR Maciej Rydel
Na początku XX wieku Teresa Dowgiałłowa wyszła za mąż za Tomasza Zana, wnuka Tomasza, przyjaciela Mickiewicza z czasów studenckich, jednego z oskarżonych w procesie filomatów i zesłanych w głąb Rosji.
110 lat temu, 21 września 1902 roku, urodził się Tomasz Zan, żołnierz AK, major, kawaler Virtuti Militari (zm. w 1989 roku). Tekst z archiwum "Rzeczpospolitej", z dodatku "Księga kresów wschodnich"
Małżonkowie osiedli w należących dotąd do Dowgiałłów Duksztach Starych (dziś na Litwie). Był tam klasycystyczny dwór ukończony w 1820 roku. W niegotowym jeszcze budynku goszczono w 1812 roku oficerów V korpusu armii francuskiej. Prawnuk Tomasza Zana filarety, także Tomasz, urodzony w Duksztach w 1902 roku, wspominał w książce Wojciecha Wiśniewskiego „Ostatni z rodu”, że na polowania do Dukszt przyjeżdżał jego wuj Józef Weysenhoff, który pisał wtedy swoją najbardziej znaną powieść „Soból i panna”. Czerpał do niej inspiracje i pierwowzory bohaterów także z pobytu w Duksztach.
Tomasz Zan, ostatni właściciel Dukszt, zanim zabrał się za gospodarowanie, wziął udział w walkach z bolszewikami i Litwinami na Wileńszczyźnie i Suwalszczyźnie, był ochotnikiem w wojnie polsko-sowieckiej w 1920 roku. Z podróży po Afryce przywiózł do dworu łuki, dzidy, strzały, maski oraz tron jednego z plemiennych przywódców. Te pamiątki dołączyły do innych, typowych dla polskiego dworu: ryngrafu Rudominy, poprzedniego właściciela Dukszt, szabel, broni myśliwskiej, portretów właścicieli. Te najnowsze – Zanów – malował Witkacy. To niejedyne znane nazwisko łączące się z Duksztami w międzywojennym dwudziestoleciu. Bywali tam Stanisław Wojciechowski, Karol Szymanowski i Artur Rubinstein. Gościem Zanów był też w 1934 r. na wakacjach Andrzej Łapicki. Właściciele Dukszt prowadzili bowiem także pensjonat. „Pamiętam rocznicę ślubu państwa Zanów, na którą przyjechali konno z Lidy oficerowie Pułku Ułanów Nadniemeńskich, którego pan Zan był oficerem rezerwy. Pamiętam – dla mnie ewenement – pito palący się spirytus, który roznosili ordynansi. Najeździłem się konno, polowałem na dzikie kaczki (choć miałem dziesięć lat, ale to były inne czasy i obyczaje)”. Przyszły aktor z pewnością kosztował antonówki z sadu prowadzonego przez Zana (okolica była znana z sadów jabłoniowych). Tomasz Zan wziął udział w kampanii wrześniowej, był oficerem wywiadu AK i dowódcą oddziału dyspozycyjnego Komendy Głównej. Podzielił los pradziadka – lata 1944 – 1946 spędził w sowieckiej Rosji w obozie dla internowanych akowców. Zmarł w 1989 r. w Warszawie jako ostatni z męskiej linii rodu. Październik 2010
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL